Polska chce być gospodarzem spotkania nadzoru górniczego w 2011 r.

W przyszłym roku Polska chce być gospodarzem dorocznego spotkania szefów urzędów górniczych z całej Europy. Tym samym nadzór górniczy chciałby wpisać się w wydarzenia, związane z rozpoczynającą się w połowie 2011 r. polską prezydencją w UE.

Propozycję zorganizowania prestiżowego spotkania w Polsce prezes Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), Piotr Litwa, złożył we wtorek podczas odbywającego się w niemieckim Meissen 16. spotkania szefów urzędów górniczych krajów europejskich.

Decyzja, czy Polska będzie gospodarzem obrad, ma zapaść wkrótce. Spotkanie miałoby odbyć się we wrześniu przyszłego roku. Strona polska zaproponuje dwa wiodące tematy obrad, uważając je za niezmiernie istotne dla przyszłości branży wydobywczej w Europie.

- Pierwszy dotyczy unijnej dyrektywy w sprawie geologicznego składowania dwutlenku węgla oraz roli i zadań organów nadzoru górniczego w tym przedsięwzięciu. Drugi temat odnosi się do regulacji prawnych i doświadczeń w zakresie rekultywacji terenów pogórniczych - zapowiedział prezes WUG.

Tegoroczne spotkanie szefów urzędów górniczych w Niemczech poświęcone jest sposobom skutecznego egzekwowania przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony środowiska w przemyśle wydobywczym. Są też prezentowane wskaźniki dotyczące wypadków w górnictwie oraz działania służące poprawie skuteczności egzekwowania przepisów.

W ubiegłym roku w estońskim Tallinie dyskutowano głównie o gospodarowaniu odpadami w przemyśle wydobywczym.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.