Polsce się nie uda uniknąć atomu
Takie awarie, jaka zdarzyła się niedawno w Szczecinie, to nic nadzwyczajnego. Problem w tym, że mogą wystąpić także w Warszawie, Białymstoku i innych miastach. Szczecin pokazał braki w polskim systemie elektroenergetycznym — uważają eksperci zajmujący się energetyką.
Według danych PSE-Operator, moc osiągalna w polskim systemie elektroenergetycznym wynosiła — według stanu na luty 2008 roku — 34 877 MW. Najwyższe zarejestrowane w tym roku zapotrzebowanie na moc wyniosło 25 120 MW (4 stycznia 2008 r. o godz. 17). Zatem rezerwa mocy to 9 757 MW. Tyle że to bardzo złudna rezerwa. Według raportu Polskiego Komitetu Światowej Rady Energetycznej: „Energetyka świata i Polski. Ewolucja, stan obecny, perspektywy do 2030 r.”, co najmniej 10 GW to moc starych elektrowni, które przekroczyły 35-letni okres eksploatacji, a część z nich nawet 45-letni. Jednostki te będą musiały zostać wycofane z eksploatacji w ciągu najbliższych lat. Oznacza to, że Krajowy System Elektroenergetyczny (KSE) nie stworzył żadnej rezerwy. Gdyby wówczas doszło do awarii, pół Polski mogło zostać sparaliżowane. Dowodzi tego m.in. przykład z 29 stycznia 2008 roku. W tym dniu, nawet przy stosunkowo niskim zapotrzebowaniu mocy, wystąpiły nieplanowane ubytki. W efekcie rezerwa operacyjna przekroczyła 4 proc. W większości systemów jest to stan zagrożenia i dlatego podejmuje się działania zapobiegające - czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Trwały deficyt energii w Polsce już za kilka lat prognozują także autorzy raportu „Najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania sektora elektroenergetycznego w Polsce” z lutego 2008 roku, przygotowanego przez przedstawicieli największych krajowych firm energetycznych. Ich zdaniem, KSE znajduje się na granicy wydolności, w szybkim tempie rośnie zapotrzebowanie na moc, maleją rezerwy i dyspozycyjność urządzeń wytwórczych. Należy się więc liczyć z koniecznością okresowych ograniczeń poboru energii elektrycznej z powodu niedoboru krajowych zdolności wytwórczych (ograniczenia w całej Polsce) lub z powodu zagrożenia bezpieczeństwa pracy sieci (w wybranych rejonach kraju).
Trzeba budować nowoczesne moce wytwórcze wykorzystujące wysokosprawne technologie spalania paliw. Do 2030 roku, po uwzględnieniu wycofanych starych jednostek wytwórczych, należałoby zbudować nowe, o mocy 23-24 GW.
Obecnie w Polsce budowane są tylko trzy bloki. Pątnów II o mocy 464 MW ma być gotowy w 2008 roku. W 2009 roku ruszy Łagisza o mocy 460 MW. I w 2010 roku Bełchatów o mocy 858 MW. W tym samym okresie zostanie wycofanych z użytkowania 440 MW mocy.