Połowa wszystkich szafirów na świecie pochodzi z rejonu ilakaka

fot: Krystian Krawczyk

W okolicznych rzekach trudno już znaleźć szafiry, ponieważ najłatwiej dostępne pokłady już się skończyły

fot: Krystian Krawczyk

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Ilakaka jest malgaskim Klondike. Tyle że nie złoto, a szafiry są obiektem pożądania. Ale atmosfera i wygląd pasują do tych obrazków, które serwują filmowcy, odtwarzając czasy gorączki złota nad Jukonem.

Nad rzeką Ilakaka przy Drodze Krajowej 7 – odpowiednik naszych autostrad A1 czy A4 – łączącej madagaskarską stolicę Antananarivo z portem Toliara, było kilka chat i czterdziestu mieszkańców. Wszystko nagle zmieniło się za sprawą odkrycia w 1998 r. pokładów szafirów.

W ciągu 10 lat liczba mieszkańców zwiększyła się 1500 razy – do 60 000. Z całej wyspy ciągnęli Malgasze z nadzieją na szybkie poprawienie swojego losu. Dziś populacja miejscowości jest już o połowę mniejsza, gdyż najłatwiej dostępne pokłady się skończyły. W okolicznych rzekach już trudno je wypłukać.

Jednak i tak nie brakuje poszukujących szczęścia. Potrzeba do tego byle jakiego kołowrotu, liny skręconej z tego, co było pod ręką, lusterka na patyku, węża i wielkiego worka na śmieci oraz kosza, łopatki i kilofa z obciętym trzonkiem. I jeszcze pomocnych jest dwóch, trzech partnerów w urzeczywistnianiu nadziei na wielki okaz szafira, który odmieni życie.

Za pomocą łopatki i kilofa wykuwa się szyb o średnicy niewiele większej od beczki, a przy użyciu kosza urobek jest wyciągany na powierzchnię, a następnie przeczesywany w poszukiwaniu drogocennych kamieni.

Lusterko na patyku ustawione pod odpowiednim kątem na krawędzi szybu dostarcza światło górnikowi pracującemu na dnie. Wielki worek na śmieci robi za wentylator. Jeden z pomocników wystawia go na wiatr, potem wkłada do niego końcówkę węża, gniecie, zwija i wpycha powietrze na dno szybu.

Takie dziury, którymi tysiącami jest usiana cała okolica, miewają do 30 m głębokości. Najczęściej pracują w nich górnicy na własny rachunek.

Inni, będący na usługach tajskich lub lankijskich handlarzy kamieniami, kopią w czymś na kształt kopalni odkrywkowej. Prawie dwustu górników za pomocą łopat i kilofów wydobywa szafironośny żwir z ogromnej dziury przypominającej odwróconą piramidę. Zarabiają jakieś 3 dolary dziennie i mają udział w znalezionych przez siebie kamieniach. Szczęściarzy nie jest wielu.

Z rejonu Ilakaka pochodzi prawie połowa wszystkich szafirów na świecie, w tym przepiękne okazy szafirów różowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstaje unikalne laboratorium. Będzie też pracować nad rozwiązaniami dla górnictwa

Na Politechnice Wrocławskiej powstaje Laboratorium Bezpieczeństwa i Inżynierii Materiałów Energetycznych. W badania zaangażowani będą także pracownicy badający wybuchy w środowisku górniczym.

Tragedia w kopalni „Reden”. 38 górników zginęło w pożarze

Nocą z 20 na 21 września 1923 roku doszło tam do jednej z największych katastrof w historii Zagłębia. Kopalnia "Reden" ogłosiła żałobę. Łącznie zginęło 38 górników. Ostatnie ciała wydobyto po kilku miesiącach.

Górnik z Marcela znowu najlepszy

Mateusz Mrówka znów na najwyższym stopniu podium! Pracownik kopalni Marcel wygrał 17. PKO Półmaraton Bytomski - informuje Polska Grupa Górnicza.

Gagarin na Śląsku. Odwiedzał kopalnie i górników

Chcesz zobaczyć jak Jurij Gagarin odwiedzał Śląsk i górników? Polska Grupa Górnicza w mediach społecznościowych udostępniła archiwalne zdjęcia z tej wizyty. PGG Szuka autora tych fotografii.