Połowa roku dla państwa, druga dla obywatela

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obywatel zawsze wspiera państwo, ale czy państwo zawsze wspiera obywatela?

fot: Andrzej Bęben/ARC

W najbliższych dniach podatnicy w Polsce przestaną pracować na państwo, a zaczną zarabiać na siebie. Co roku dzień wolności podatkowej przypada w okolicach 20 czerwca. Oznacza to, że blisko połowę dochodów Polaków pochłaniają daniny publiczne.

Od tego symbolicznego momentu, wyznaczanego przez Centrum im. Adama Smitha, podatnicy zaczynają zarabiać na siebie, spłaciwszy wcześniej swoje zobowiązania wobec państwa.

- W Polsce z reguły jest to czerwiec danego roku, czyli dzień wolności podatkowej przypada najczęściej na drugą, trzecią dekadę czerwca jako ten dzień, kiedy pieniądze zaczynamy zarabiać już tylko dla siebie - mówi Mariusz Unisk, dyrektor generalny ds. doradztwa podatkowego w ISP Modzelewski i Wspólnicy.

W Polsce dzień wolności podatkowej przypada dość późno w porównaniu z innymi krajami świata. Stany Zjednoczone, od lat na czele rankingu, mogą się pochwalić datą zlokalizowaną w połowie kwietna, np. w 2013 roku był to 18. dzień tego miesiąca, a rok wcześniej - 17 kwietnia. Podobnymi wynikami cieszą się mieszkańcy Australii. Nieco później, zwykle pod koniec maja, wolni od fiskusa są Brytyjczycy. Z kolei Szwedzi dopłacają do budżetu aż do końca lipca, mając obciążenia podatkowe na poziomie aż 57 proc. Podobnie wysokie podatki płacą też Francuzi (54 proc.) oraz Niemcy (52 proc.).

- Daleko nam do Stanów Zjednoczonych i niektórych państw członkowskich Unii Europejskiej. Ale też dla porządku rzeczy należałoby dodać, że jest jeszcze sporo takich państw, jak Szwecja, Norwegia, Niemcy, które z kolei są daleko za nami, czyli ten dzień wolności podatkowej przypada później, w lipcu, czasami nawet w sierpniu - przyznaje Mariusz Unisk w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Począwszy od lat 90., dzień, w którym Polacy mogli odkładać zarobione pieniądze do własnej kieszeni, przesuwał się w czasie. Najpóźniej, bo na początku lipca, przypadł w latach 1994-1996. Od tego czasu przez 18 lat jest to już druga połowa czerwca. Wyjątkiem był jedynie rok 2011, w którym wolni od obciążeń na rzecz budżetu byliśmy dopiero 7 lipca, czyli najpóźniej w historii. W ubiegłym roku wolność podatkowa zawitała do Polski ponad dwa tygodnie wcześniej, bo 22 czerwca. Kolejne znaczące przesunięcie czerwcowej daty na wcześniejszą jest mało realne.

- Myślę, że doskonałym wynikiem w przypadku uwarunkowań polskich byłaby końcówka maja lub pierwsza dekada czerwca, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną kraju i niedawny kryzys. Od 20 lat nigdy nawet nie załapaliśmy się na pierwszą dekadę czerwca - wyjaśnia dyrektor generalny Instytutu Studiów Podatkowych.

Najmniejsze obciążenia Polacy ponieśli w latach 2008-2009, gdy z daninami na rzecz fiskusa uporali się do 14 czerwca. Wyznaczając dzień wolności podatkowej, bierze się pod uwagę stosunek wydatków publicznych, powiększonych o transfery środków do otwartych funduszy emerytalnych, do PKB na podstawie założeń budżetowych opracowanych przez Ministerstwo Finansów.

Dokładne określenie dnia wolności podatkowej będzie możliwe dopiero po podsumowaniu budżetu, a więc po zakończeniu roku. Dotychczas zwykle okazywało się, że założenia budżetowe nie odpowiadały sumie podatków, które rzeczywiście wpłynęły do państwowej kasy.

- Niestety, biorąc pod uwagę to, co dzieje się wokół podatków, raczej w tym roku zostanie czerwiec. Miejmy nadzieję, że to raczej nie późna druga połowa ani nie początek lipca - mówi Mariusz Unisk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1745591250 huta miedzi

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle w lipcu wyniosło 78,7 proc.

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w lipcu w przemyśle wyniosło 78,7 proc., wobec 77,7 proc. przed rokiem - podał Główny Urząd Statystyczny.

Huta chwali się nowymi szynami, odpornymi na ekstremalne temperatury

W dąbrowskim oddziale ArcelorMittal Poland trwają prace nad wdrożeniem nowego gatunku szyn! R400HT to najbardziej zaawansowany gatunek szyn kolejowych przewidziany przez normy europejskie. Produkt o najwyższej twardości i odporności na zużycie jest przeznaczony do eksploatacji w ekstremalnych warunkach.

Rośnie liczba elektryków. 600 proc. zeroemisyjnych autobusów więcej

Pod koniec czerwca w Polsce było zarejestrowanych prawie 155 tys. osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych – podaje Licznik Elektromobilności. Mocno wzrosła liczba ekologicznych autobusów. 

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.