Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 760.26 USD (+0.22%)

Srebro

87.68 USD (+0.78%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (0.00%)

Miedź

6.49 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 760.26 USD (+0.22%)

Srebro

87.68 USD (+0.78%)

Ropa naftowa

104.58 USD (+0.41%)

Gaz ziemny

2.92 USD (0.00%)

Miedź

6.49 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Polityka klimatyczna może stać się zarzewiem globalnej wojny handlowej

fot: Materiały prasowe

W opinii Izabeli Kloc, graniczny podatek węglowy jest traktowany nie jako dobry krok w stronę ochrony klimatu, lecz jako forma protekcjonizmu mającego ratować coraz słabszą i tracącą konkurencyjność unijną gospodarkę

fot: Materiały prasowe

Unia Europejska nie wyklucza wprowadzenia cła węglowego, ale reszta świata krytykuje ten pomysł. W listopadzie odbędzie się w Glasgow szczyt klimatyczny COP26. Raczej nie będzie tak miło, jak trzy lata temu w Katowicach - napisała w komentarzu nadesłanym do portalu netTG.pl Izabela Kloc,
poseł do Parlamentu Europejskiego, członek komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.
 

Pod presją „zielonych” radykałów w Unii Europejskiej rosną w siłę zwolennicy wycofania bezpłatnych zezwoleń na emisję dwutlenku węgla. Nawet oni zdają sobie jednak sprawę, że taki krok doprowadziłby do upadku unijny przemysł ciężki. Zastępczym kołem ratunkowym dla branż energochłonnych ma być graniczny podatek węglowy (CBAM), czyli cło na produkty z importu, których wytworzenie powoduje emisję CO2. Gdyby Unia Europejska miała silną pozycję polityczną i ekonomiczną, taki mechanizm mógłby zadziałać jako forma zachęty, a nawet nacisku na światowych partnerów handlowych, aby także u siebie wprowadzili normy i przepisy chroniące klimat. 

Problem w tym, że Bruksela jest zbyt słaba, aby realizować tak ambitny plan. 

We współczesnej, zglobalizowanej gospodarce słowo „cło” źle się kojarzy, bo może zwiastować wojnę handlową. Tak też jest postrzegany CBAM. Nie jako dobry krok w stronę ochrony klimatu, lecz jako forma protekcjonizmu mającego ratować coraz słabszą i tracącą konkurencyjność unijną gospodarkę. John Kerry, amerykański wysłannik do spraw klimatu w nowej administracji USA, ostrzegł już, że CBAM powinno być wdrażane tylko jako narzędzie „ostateczne”. 

Przekładając język dyplomacji na polityczne realia, oznacza to, że Stany Zjednoczone nie życzą sobie węglowego cła. 

Sytuacja w międzynarodowym handlu od lat nie była tak napięta i nikomu nie zależy na otwieraniu nowego frontu. W podobnym tonie wypowiadają się kraje z grupy BASIC (Afryka Południowa, Brazylia, Chiny i Indie). Ekolodzy nazywają je „czwórką trucicieli”, co nie zmienia faktu, że jest to blok dużych, uprzemysłowionych państw o wielkich ambicjach i jeszcze większych możliwościach. Grupa BASIC wystosowała niedawno list z ostrzeżeniem, że jest zaniepokojona propozycją wprowadzenia jednostronnych i dyskryminujących barier handlowych, do których zaliczają cło węglowe. Z kolei Turcja wprost zapowiedziała, że nowy podatek naruszyłby obowiązującą unię celną. Na razie wymiana uwag i pretensji dzieje się w przestrzeni medialnej. 

Wkrótce światowi przywódcy powiedzą to sobie prosto w twarz. 

W listopadzie odbędzie się w Glasgow szczyt klimatyczny COP26. To może być przełomowe wydarzenie. Na kryzys spowodowany pandemią nałożyły się zimowe problemy z dostawami prądu, których przyczyną okazała się zawodność energetyki odnawialnej. Podczas COP26 muszą paść pytania, czy skutkiem ubocznym radykalnej polityki klimatycznej nie będzie ubożenie ludzi i jeszcze głębsza polaryzacja świata.

To są ważne, wręcz epokowe wyzwania, ale unijna dyplomacja zdaje się wciąż tkwić w swojej „zielonej” bańce. 

Bruksela nie przygotowała nawet oceny wpływu CBAM na unijną i globalną gospodarkę, a już zdążyła zrazić do tego projektu prawie cały świat. Jeśli Unia Europejska podczas COP26 zostanie sama ze swoim radykalnym, zideologizowanym przesłaniem, może pogrążyć się w izolacji na długie lata. Grozi to nie tylko spadkiem prestiżu i wpływów, ale perspektywą wpędzenia unijnej gospodarki w głęboki kryzys.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał nowelę umożliwiającą pożyczki z ARP dla JSW i Azotów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o systemie instytucji rozwoju, której celem jest umożliwienie Agencji Rozwoju Przemysłu udzielania pożyczek przedsiębiorstwom górniczym i innym spółkom o istotnym znaczeniu dla gospodarki, w tym JSW i Azotom.

Na Bałtyku rozpoczęto instalację fundamentów turbin na farmie wiatrowej Baltica 2

Na Morzu Bałtyckim rozpoczęto instalację monopali pod turbiny morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 - poinformowali w poniedziałek w Gdańsku przedstawiciele PGE i Orsted. Zainstalowanych zostanie 111 monopali - pod 107 turbin wiatrowych i cztery morskie stacje elektroenergetyczne.

Związkowcy chcieli oddać petycję w sprawie Zielonego Ładu, nikogo nie zastali. „Tak pracują wybrańcy narodu”

W poniedziałek, 11 maja, przedstawiciele związków zawodowych odwiedzili biura senatorów ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Związkowcy chcieli przekonać w ten sposób parlamentarzystów do poparcia prezydenckiego wniosku dotyczącego przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. - To referendum nie dotyczy tylko Śląska. Ono tak naprawdę dotyczy całej Polski, wszystkich Polaków, bo to, jak się ono zakończy, będzie miało wpływ na przyszłość naszą, naszych dzieci i naszych wnuków - przekonywał w Katowicach Rafał Jedwabny, szef WZZ Sierpnia 80 w PGG.

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.