Politechnika Śląska i Polskie Elektrownie Jądrowe podpisały umowę, która buduje zaplecze dla atomu

1768233181 politechnikaumowa

fot: Politechnika Śląska

Umowa podpisana. To na pewno będzie konkretna współpraca

fot: Politechnika Śląska

Ludzie, kompetencja i wiedza – od tego punktu Politechnika Śląska w Gliwicach i Polskie Elektrownie Jądrowe postanowiły wspólnie uporządkować swoją współpracę. Podpisana 9 stycznia umowa ma jeden zasadniczy cel: przygotować kadry i technologie niezbędne do realizacji programu energetyki jądrowej w Polsce.

Porozumienie podpisali Piotr Piela, wiceprezes zarządu Polskich Elektrowni Jądrowych oraz rektor Politechniki Śląskiej prof. Marek Pawełczyk. Dla gliwickiej uczelni to kolejny, logiczny krok – w 2024 roku uruchomiła na studiach drugiego stopnia kierunek energetyka jądrowa, choć kształcenie i badania w tym obszarze prowadziła już znacznie wcześniej.

– Politechnika Śląska od dziesięcioleci odgrywa istotną rolę w przemyśle energetycznym, który na Górnym Śląsku rozwijał się wyjątkowo intensywnie. Dziś energetyka się zmienia, ale potrzeba stabilnych źródeł energii pozostaje – podkreśla rektor prof. Marek Pawełczyk.

Jak zaznacza, kompetencje uczelni w obszarze energetyki jądrowej nie są nowe ani przypadkowe. – Były i są rozwijane w projektach badawczych, ekspertyzach i opiniach, które trafiały również do decydentów, wpływając na kierunki rozwoju kraju i regionu – mówi rektor.

Z perspektywy Polskich Elektrowni Jądrowych współpraca z uczelniami technicznymi to fundament całego przedsięwzięcia. – Elektrownia jądrowa to nie tylko infrastruktura, ale przede wszystkim ludzie. Dlatego równolegle z pracami projektowymi prowadzimy intensywne działania na rzecz budowania kadr i kompetencji – podkreśla Piotr Piela. Jak dodaje, celem jest przygotowanie specjalistów, którzy będą pracować nie tylko przy budowie, ale także późniejszej eksploatacji pierwszej i kolejnych elektrowni jądrowych w Polsce, a także za granicą.

Potrzeby kadrowe są szerokie. Energetyka jądrowa wymaga nie tylko wyspecjalizowanych inżynierów, lecz także ekspertów z zakresu budownictwa, ochrony środowiska, automatyki, elektryki czy geologii. Do tego dochodzą prawnicy, ekonomiści i finansiści – praktycznie pełne spektrum kompetencji niezbędnych przy tak złożonej inwestycji.

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej została podzielona na trzy etapy: przygotowanie (obejmujące m.in. kwestie projektowe, prawne i finansowe), właściwą realizację oraz fazę eksploatacji. – Już na etapie przygotowań zainwestowano około 6 miliardów złotych w samą infrastrukturę. Tym bardziej cieszy nas zaufanie, jakim Polskie Elektrownie Jądrowe obdarzają Politechnikę Śląską, widząc w niej jednego z kluczowych partnerów tego procesu – mówi prof. Pawełczyk.

Za realizację zapisów umowy po stronie uczelni odpowiada dr hab. inż. Łukasz Bartela, prof. PŚ z Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki. – To największe wyzwanie infrastrukturalne w historii Polski. Naturalne jest więc, że uczelnia kształcąca kadry dla sektora energetyki jądrowej formalizuje współpracę z podmiotem odpowiedzialnym za realizację tej inwestycji – podkreśla.

Umowa obejmuje nie tylko kształcenie studentów, ale także wspólne badania, ekspertyzy i analizy. Z myślą o przyszłych specjalistach Polskie Elektrownie Jądrowe zapowiedziały również programy stypendialne, płatne staże dla najlepszych absolwentów, a także współorganizację konkursów naukowych, projektów badawczych i wizyt studyjnych.

– Inwestowanie we własne kadry i technologie to kwestia bezpieczeństwa, stabilności i długofalowego rozwoju gospodarczego – podsumowuje rektor Politechniki Śląskiej. W przypadku energetyki jądrowej to właśnie ten kapitał może okazać się najcenniejszy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.