Politechnika Śląska: Dni otwarte dla niepełnosprawnych

28 i 29 czerwca na Politechnice Śląskiej odbędą się dni otwarte dla niepełnosprawnych kandydatów na studia – dowiedział się portal nettg.pl.

 

Pierwszy dzień - poniedziałek w godzinach od 10 do 14 przeznaczony jest dla osób, które chciałyby zapoznać się z ofertą uczelni, ale nie mają tego dnia możliwości osobiście zawitać na Politechnikę Śląską. Będą one mogły porozmawiać z pracownikami biura ds. osób niepełnosprawnych poprzez komunikatory internetowe: Gadu-gadu i Skype, portale społecznościowe: Facebook i Blip lub telefonicznie. którzy odpowiedzą na wszelkie nurtujące ich pytania.
 

e-mail: bon@polsl.pl tel. 32 237 23 50 gadu-gadu: BON Politechnika Śląska 23143938 skype: bon.politechnika.slaska facebook: PolitechnikaŚląska.

 

Osobiście będzie można odwiedzić Politechnikę Śląską we wtorek 29 czerwca w godzinach 10:00-14:00. Tego dnia w biurze ds. osób niepełnosprawnych (sala nr 14 na parterze budynku Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki przy ul. Akademickiej 16 w Gliwicach), osobom odwiedzającym uczelnię zaprezentowany zostanie najnowocześniejszy specjalistyczny sprzęt, w który wyposażona jest Politechnika Śląska, wspomagający edukację studentów z różnymi dysfunkcjami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.