Police w górę po decyzji KE o pomocy publicznej

Zchpolice szczecinbiznes pl

fot: ZCh Police

Na wiecu w Policach związkowcy żądali odwołania prezesa i ustąpienia ministra Skarbu Państwa

fot: ZCh Police

Notowania chemicznej spółki ruszyły mocno w górę po decyzji Komisji Europejskiej, zatwierdzającej pomoc publiczną dla firmy. Na otwarciu sesji kurs Polic wzrósł o 14,6 proc. do 6,12 zł. O godz. 9.40 skala wzrostu była już niższa i wynosiła 10 proc. - podał w piątek pb.pl.


W czwartek Komisja Europejska podjęła pozytywną decyzję o możliwości udzielenia pomocy publicznej spółce. Agencja Rozwoju Przemysłu przekaże 150 mln zł pomocy w formie pożyczki.

Pomoc zostanie wypłacona przez ARP niezwłocznie po podpisaniu wynegocjowanej wcześniej umowy oraz ustanowieniu przez spółkę zabezpieczeń
na rzecz agencji. Środki pozyskane z pomocy zostaną przeznaczone na wydatki związane z prowadzeniem działalności podstawowej.

Będące w trudnej sytuacji finansowej ZCh Police wystąpiły o udzielenie pomocy publicznej w czwartym kwartale 2009 r. W połowie grudnia ub. r. Komisja poprosiła o uzupełnienie złożonej dokumentacji, a dodatkowa dokumentacja została przekazana KE w końcu marca.

Udzielona pożyczka powinna być spłacona w ciągu 6 miesięcy. Zakłady Chemiczne Police będą się mogły ubiegać o wydłużenie spłaty przekazanej pomocy, o ile przedstawią KE wiarygodny i szczegółowy plan restrukturyzacji. Zarząd Polic właśnie kończy prace nad jego przygotowaniem. Plan restrukturyzacji zostanie w połowie czerwca przedstawiony Radzie Nadzorczej i Ministerstwu Skarbu Państwa.

- Dzisiejsza decyzja KE to bardzo dobra informacja dla nas wszystkich. Długo czekaliśmy na tę pomoc. Teraz powinniśmy zrobić wszystko, żeby opracowany plan restrukturyzacji został skutecznie wdrożony i zapewnił spółce trwałą rentowność – powiedział Z. Miklewicz, prezes Polic portalowi pb.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.