Police rozmawiają z PGNiG o oddłużeniu

Zakłady Chemiczne Police rozmawiają z PGNiG o możliwej spłacie długu wobec tej spółki w postaci aktywów. Porozumienie w tej sprawie możliwe jest w ciągu kilkunastu dni - poinformował wiceprezes Polic Tomasz Zieliński.


- Police chciałyby spłacić jak największą część długu wobec PGNiG w formie aktywów - powiedział Zieliński dziennikarzom. - Chcielibyśmy, by wartość tych aktywów zbliżyła się do wartości długu. Rozmowy w tej sprawie trwają, jest kilka scenariuszy, ostateczne rozwiązania zostaną wypracowane w ciągu kilkunastu dni - dodał.


Wiceprezes nie chciał powiedzieć, które aktywa spółka może przekazać PGNiG w celu spłaty długu.


- Chodzi o aktywa po stronie grupy kapitałowej - nieruchomości, grunty - powiedział.


Wiceprezes poinformował również, że Police w tym miesiącu będą chciały prolongować kredyt w dwóch bankach na środki obrotowe w wysokości około 160 mln zł. - Chcemy prolongować kredyt na tak długo, jak to będzie możliwe. Rozmowy z bankami trwają - powiedział Zieliński.


Wiceprezes odniósł się także do wyników za drugi kwartał tego roku. Poinformował, że dzięki pewnemu ożywieniu eksportu i osłabieniu złotego, sprzedaż zagraniczna pokazuje w ostatnim czasie dobre rezultaty.


Prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Michał Szubski mówił w poniedziałek, że jest szansa na zakończenie w czerwcu rozmów z Policami w sprawie zadłużenia za dostarczony chemicznej spółce gaz.


Zadłużenie Polic wobec PGNiG wynosi 134 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.