Polemiki: Kadra z Brzeszcz odpowiada Sierpniowi 80

fot: ARC

Trwa bój o kopalnię Brzeszcze, związkowcy zaczynają polemizować z sobą...

fot: ARC

Do redakcji portalu górniczego nettg.pl dotarła polemika z opinią Bogusława Ziętka, przewodniczącego WZZ Sierpień 80, zacytowaną w artykule "Górnik sam pod sobą dołki kopie" (DZ, 11 lipca br.). Poniżej zamieszczamy treść polemiki podpisanej przez Bogusława Studenckiego, przewodniczącego ZZ Kadra w kopalni Brzeszcze.

Czytając artykuły autoryzowane przez szefa WZZ Sierpień 80 Bogusława Ziętka wydawało by się, że przewodniczący ZZ Kadra Brzeszcze wraz ze swoim zarządem powinni się wstydzić, że bronią praw pracowniczych w naszym zakładzie. Szef Sierpnia 80 stwierdza, że zła sytuacja w Kompanii Węglowej spowodowana jest pracą 2760 pracowników posiadających uprawnienia do wcześniejszej emerytury i, że są to przede wszystkim pracownicy inżynieryjno-techniczni.

Pragnę podpowiedzieć szefowi WZZ Sierpień 80, że w Kompanii Węglowej z w/w uprawnieniami jest około 5 tysięcy pracowników (wniosek - "podpowiadacze" Sierpnia 80 tradycyjnie nieznacznie się mylą a pracowników inżynieryjno-technicznych w tej liczbie jest zaledwie 25 proc.).

Oświadczamy, że nie wstydzimy się bronić praw pracowniczych wszystkich pracowników Kompanii Węglowej SA, a zainteresowanych naszą działalnością zapraszamy na naszą stronę internetową (www.kadra-brzeszcze.pl).

Zarząd ZZ Kadra Brzeszcze zgadza się z faktem, że jednym z elementów obciążających wynik finansowy Kompanii Węglowej są koszty osobowe, a zarazem pracownicy z uprawnieniami do wcześniejszej emerytury, którzy mogliby odejść sami zgodnie z prawem państwa polskiego (patrz ustawa emerytalna). Umowę o pracę może rozwiązać również pracodawca, ale zgodnie z obowiązującym prawem pracy, a nie poprzez dyskryminowanie, nękanie i mobbingowanie pracownika.

Zarząd ZZ Kadra nigdy nie zgodzi się na łamanie praw pracowniczych, dlatego też jeśli Państwowa Inspekcja Pracy po kontroli w tym zakresie stwierdzi łamanie praw pracowniczych, a pracodawca tego nie uzna, będziemy domagać się respektowania prawa nawet przez właściwe sądy.

Nastawianie przeciwko sobie załogi kopalni Brzeszcze nie służy nikomu, może za to doprowadzić do wielu niebezpiecznych zdarzeń w sytuacji tak napiętej, jaka ma miejsce w naszej kopalni. Największym zagrożeniem dla Kompanii Węglowej jest 5 mln ton węgla, które zalegają na zwałach zakładów górniczych.

Przewodniczący Ziętek wraz ze swoimi "podpowiadaczami" zamiast skupić się na istocie sprawy wprowadza chaos w jedności górniczych Związków Zawodowych co na pewno nie pomoże załodze kopalni Brzeszcze ani innym zakładom górniczym, które zarząd Kompanii Węglowej będzie chciał również w najbliższym czasie "głęboko restrukturyzować".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.