Polacy z Serbii wrócili do kraju

Rządowy samolot TU-154 z grupą pasażerów poszkodowanych w piątkowym wypadku polskiego autokaru w Serbii wylądował w sobotę rano w katowickim porcie lotniczym w Pyrzowicach.

- 46 osób udało się przetransportować do Polski. Wróciło również 20 przedstawicieli rodzin, którzy wylecieli do Serbii z Warszawy. 13 najbardziej poszkodowanych zostało na miejscu w szpitalu w Belgradzie - powiedział Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski, specjalny wysłannik premiera do Serbii.

Łukaszczyk powiedział również, że trzy osoby z biura turystycznego organizującego wycieczkę (dwóch kierowców i przewodnik) zostało zatrzymanych do dyspozycji policji serbskiej. Według Macieja Szymańskiego, ambasadora w Belgradzie, kierowca ma usłyszeć zarzut spowodowania katastrofy drogowej. W sobotę w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim wojewoda ma spotkać się z organizatorami wyjazdu oraz ubezpieczycielem. Jak mówił, zamierza zdyscyplinować ich, prosząc o szybkie działania w zakresie pomocy poszkodowanym. Zwrócił uwagę, że przedstawiciele biura podróży i przewoźnika po wypadku nie pojawili się w Nowym Sadzie.

Do wypadku autokaru z 66 polskimi turystami wracającymi z pobytu w Bułgarii doszło wczoraj o godz. 6.30 rano w okolicach miejscowości Indija, w odległości 20 km od Belgradu. W wypadku zginęło 6 osób, w tym dwoje dzieci; 9 osób jest w stanie ciężkim.

Poszkodowani trafili do szpitali

Wprost z lotniska poszkodowani zostali przewiezieni na badania do śląskich szpitali: Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach (dzieci) oraz Szpitala Wojewódzkiego im. św. Barbary w Sosnowcu (dorośli). Lżej ranni zostali przewiezieni tam autokarami, najciężej ranne dzieci - karetkami pogotowia.

Wśród rannych są także osoby, których stan jest poważny. Kilkoro dzieci było transportowanych w specjalnych, sztywnych noszach, zabezpieczonych folią. W sobotę, po przeprowadzeniu badań, służby prasowe szpitali mają poinformować o stanie zdrowia rannych.

Dyrektor Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka mówi, że do ich placówki trafiło 27 dzieci. - Wszystkie dzieci są badane przez specjalistów - mówi Ewa Widera. - Sześcioro dzieci zostało przyjętych na chirurgię, pozostałe dzieci są w trakcie konsultacji i badań.


Specjalne telefony

Informacja dla rodzin pracowników kopalni: (032) 216 70 42, numer wewnętrzny 56 80

Szpital w Nowym Sadzie: (00 381 63) 11 54 811

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie: (022) 523 98 93, 022 523 97 18

Ambasada RP w Belgradzie: (00 381 11) 20 65 301, 20 65 318

Wydział Konsularny: (00 381 11) 2065 316, 20 65 317, 20 65 314

czytaj również Tragiczny wypadek autokaru, zginęło 6 osób

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.