Polacy tracą miliardy przez korki

fot: Maciej Dorosiński

Zgodnie z raportem w 2013 r. kierowcy z Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Gdańska, Katowic i Poznania stracili w korkach o 51,8 mln zł mniej niż w 2012 r. i o 31,1 mln zł mniej niż w 2011 r.

fot: Maciej Dorosiński

Przez uliczne korki mieszkańcy siedmiu największych polskich miast stracili w ub. r. 3,46 mld zł - wynika z opublikowanego w poniedziałek (17 marca) raportu Deloitte i Targeo.pl. Najgorzej jest w Krakowie, którego mieszkańcy tracą w korkach ponad 22 minuty dziennie.

Zgodnie z raportem w 2013 r. kierowcy z Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Gdańska, Katowic i Poznania stracili w korkach o 51,8 mln zł mniej niż w 2012 r. i o 31,1 mln zł mniej niż w 2011 r. Dzienny koszt zatorów na ulicach wyniósł 13,1 mln zł, a miesięczny 289 mln zł. Po uwzględnieniu korzyści dla budżetu państwa wynikających z podatków od paliw zużytych w korkach (stanowią one około połowę ceny paliwa) gospodarka polska straciła w ubiegłym roku z powodu korków 2 mld 944 mln zł.

Rafał Antczak z zarządu z Deloitte Business Consulting poinformował podczas prezentacji raportu, że w sumie korki w największych polskich miastach kosztowały 0,18 proc. polskiego PKB. W poprzednich dwóch latach było to 0,19 proc. PKB.

- To tylko siedem miast, a mamy przecież całą Polskę, której nie analizujemy (...) Widzimy, że faktem jest, iż z małych, mikroekonomicznych zmiennych składa się makroekonomiczny obraz - zaznaczył Antczak.

Jak obliczono, przeciętnie jeden kierowca stracił w ubiegłym roku na staniu w korkach 2 905 zł (dziennie tracił 11 zł), co stanowiło 70 proc. miesięcznego wynagrodzenia. Dwa lata wcześniej korki kosztowały 2 811 zł, ale stanowiło to 77 proc. miesięcznego wynagrodzenia.

Najdroższe były korki dla mieszkańców Warszawy, którzy z tego powodu stracili w ubiegłym roku 3,5 tys. zł (13,3 zł dziennie), Poznania (3 241 zł, 12,3 zł dziennie) i Krakowa (3 194 zł, 12,1 zł dziennie). Z najniższymi kosztami korków mieliśmy w ub. r. do czynienia w Gdańsku (2 238 zł, 8,8 zł dziennie) oraz Katowicach (2 563 zł, 9,7 zł dziennie). Analitycy policzyli, że kierowcy ze stolicy straci w korkach 81 proc. miesięcznego wynagrodzenia, Krakowa - 80 proc., Gdańska - 53 proc., a Katowic, gdzie średnia pensja jest najwyższa (5 427 zł) - 51 proc.

Dziennie mieszkańcy Krakowa tracili w korkach w ub. r. ponad 22 minuty, nieco mniej mieszkańcy Wrocławia, Warszawy - 20 min. 43 sek., podczas gdy Katowic i Gdańska po ok. 14 min. Kraków wyróżnia się ponadto liczbą i rozmieszczeniem "wąskich gardeł komunikacyjnych", w których utrudnienia w szczytach występują przez co najmniej 1,5 godziny dziennie, a średnia prędkość pojazdów często nie przekracza prędkości pieszego.

- Największą niespodzianką jest Warszawa, która dotychczas była liderem rankingu w sensie negatywnym. Czas opóźnień powodowanych przez korki w Warszawie był najwyższy. Natomiast mamy bardzo znaczącą poprawę w stosunku do roku 2011 - powiedział podczas prezentacji raportu Rafał Mikołajczak, prezes Indigo, operatora serwisu Targeo.pl. Poinformował, że czas stracony przez kierowców w korkach w skali miesiąca spadł z 9 godzin w 2011 r. do 7 godzin 15 minut. W tym samym czasie o ponad godzinę wzrósł czas stracony w korkach w Krakowie.

Obecny na konferencji wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz powiedział, że zmiana pozycji stolicy w rankingu wynika z całościowej polityki miasta realizowanej od wielu lat.

- Założyliśmy plan, że będziemy w kolejnych latach realizować inwestycje, m.in. komunikacyjne właśnie po to, aby Warszawa była miastem znacznie bardziej wygodnym do podróżowania - powiedział. Dodał, że niektóre "wąskie gardła" znikną z mapy Warszawy, co będzie wiązało się z realizacją nowych inwestycji komunikacyjnych.

Zgodnie z raportem w ciągu trzech lat nastąpiły istotne zmiany w nominalnych kosztach korków. W 2013 r. w porównaniu z rokiem 2011 kierowcy w Gdańsku zaoszczędzili na korkach najwięcej, bo aż 956 zł, w Warszawie 655 zł, a w Poznaniu 186 zł. W Krakowie koszt korków wzrósł o 666 zł, o 388 zł w Łodzi, o 313 zł we Wrocławiu i o 274 zł w Katowicach.

Wśród zmian postulowanych przez autorów w celu ograniczenia korków znalazły się m.in.: wprowadzenie zakazu jazdy samochodów ciężarowych po lewym pasie ruchu; bezwzględne egzekwowanie przez policję zakazu wjazdu na skrzyżowanie, gdy nie ma możliwości zjazdu z niego, zmniejszenie liczby znaków drogowych; regulacja świateł; zmiana ulic dwukierunkowych na jednokierunkowe w centrach miast, wydłużenie pasów do skrętu w lewo czy zakaz parkowania na drodze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.

Broda na szychcie? Uważaj, to może cię słono kosztować

Nawet dobra maska może nie chronić tak, jak powinna, jeśli nie przylega szczelnie do twarzy. Problemem może być zarost, który tworzy drobne nieszczelności i osłabia ochronę przed zanieczyszczeniami powietrza. Przypadający 19 października Dzień bez Brody to dobry moment, by przypomnieć, że w niektórych zawodach zarost ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa - informuje Centralny Instytut Ochrony Pracy-PIB.

Balczun: Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm

Local content ma być motorem napędowym dla polskich firm - powiedział w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Poinformował też, że powołał zespół, który ma wspierać udział krajowych firm w kluczowych przetargach poprzez wypracowanie odpowiednich instrumentów finansowych.