Polacy płacą za CO₂ znacznie więcej niż Europa. PGE ma plan
Polska Grupa Energetyczna prezentuje stanowisko w sprawie propozycji reformy systemu EU ETS, którą opublikowała Komisja Europejska.
fot: PGE
PGE Polska Grupa Energetyczna jest spółką akcyjną notowaną na GPW
fot: PGE
Polska Grupa Energetyczna prezentuje stanowisko w sprawie propozycji reformy systemu EU ETS, którą opublikowała Komisja Europejska.
Spółka napisała w komunikacie, że propozycje przedstawione 17 lipca przez Komisję Europejską odpowiadają na część postulatów zgłaszanych zarówno przez PGE, jak i sektor energetyczny. Mowa o takich kwestiach, jak redukcja puli uprawnień, zmiany w MSR czy kontynuacja Funduszu Modernizacyjnego.
Zdaniem PGE, propozycje zaprezentowane przez KE mają być też dobrą bazą do dalszych prac legislacyjnych.
- Europa potrzebuje konkurencyjnych cen energii, co wymaga ograniczenia wpływu kosztów EU ETS. Z perspektywy PGE kluczowe jest również zapewnienie płynności rynku CO₂ po 2030 r. oraz środków na inwestycje w transformację energetyczną. Osiągnięcie tych celów wymaga strukturalnych zmian w systemie EU ETS - powiedział Marcin Laskowski, Wiceprezes Zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej ds. Regulacji.
Spółka przypomina też dotychczasowe koszty uprawnień emisyjnych, jakie w cenie energii elektrycznej ponosili polscy przedsiębiorcy. PGE wylicza, że było to 40-50 proc. rachunku, zaś unijna średnia wyniosła ok. 10 proc. Spółka podaje, że "zwolnienie z obowiązku zakupu uprawnień do emisji jednostek wytwórczych pracujących do 1500 godzin rocznie znacząco poprawiłoby tempo transformacji Grupy". Według wyliczeń PGE, obniżyłoby to ceny energii dla klientów nawet o 10-15 proc.
W swoim stanowisku PGE zwraca też uwagę m.in. na istotną rolę Funduszu Modernizacyjnego, który wspiera transformację energetyczną państw członkowskich. Podkreśla też znaczenie darmowych uprawnień do emisji dla sektora ciepłowniczego.
- Sektor ciepłowniczy już dziś otrzymuje relatywnie niewiele bezpłatnych uprawnień – w przypadku PGE pokrywają one jedynie ok. 7% potrzeb wynikających z emisji. Dalsze ograniczanie alokacji zwiększy presję kosztową na sektor, który musi jednocześnie finansować transformację, zapewniać bezpieczeństwo dostaw i ograniczać wpływ kosztów EU ETS na ceny ciepła dla odbiorców – czytamy w stanowisku PGG.