Polacy boją się koronawirusa, ale myślą o wypoczynku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie zawsze to co pokazywane jest na zdjęcia odpowiada temu, co turysta otrzymuje w rzeczywistości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polacy boją się koronawirusa, ale myślą o wypoczynku - pisze wtorkowy, 5 maja, Dziennik Gazeta Prawna. Ceny są na razie takie same jak rok temu - zauważa dziennik i dodaje, że właściciele obiektów nie ukrywają, że będą chcieli je podnieść.

Gazeta opisuje sondaż wykonany na jej zlecenie przez United Surveys. "O klienta w nadchodzące wakacje będzie trudno" - już na wstępie "DGP" konkluduje wynik badania. Przytacza dane: ponad 57 proc. osób zadeklarowało, że po zniesieniu ograniczeń w czasie urlopu zostanie w domu. Tylko 37,4 proc. mówi, że chce zmienić otoczenie, z czego niemal 15 proc. na własną działkę lub lokum u rodziny.

"To oznacza, że w góry, nad morze czy jeziora uda się 23 proc. Polaków, z czego niemal 16 proc. wybierze krajowy kurort" - pisze dziennik. Przytacza zdanie ekspertów - według nich badanie pokazuje, że jeśli ktoś ma szansę na odrobienie strat związanych z epidemią koronawirusa, to głównie krajowy sektor turystyczny.

"Na klientów mogą liczyć przede wszystkim właściciele apartamentów" - zauważa Marlena Kosiura, analityk portalu InwestycjewKurortach.pl. w rozmowie z DGP. "Mniejsze zainteresowanie hotelami jest związane z tym, że to duże skupiska ludzkie, których w związku z koronawirusem należy unikać. Do tego dochodzą ograniczenia nałożone na obiekty. Wypoczynek na dotychczasowych zasadach przestał być w nich możliwy. A cena pozostała w zasadzie bez zmian" - wylicza gazeta.

Zyskują w związku z tym właściciele kwater, domków czy apartamentów - dodaje. "Na ich korzyść przemawia to, że są w pełni wyposażone, co oznacza, że oferują nie tylko noclegi, ale też kuchnię, co pozwala na samodzielne przygotowywanie posiłków" - tłumaczy gazecie Kosiura.

Zdaniem ekspertów kwestią priorytetową stało się teraz bezpieczeństwo. To także sprawia, że apartamenty czy domki wakacyjne mogą wygrać z dużymi hotelami w walce o klienta. Ryzyko spotkania innych osób jest mniejsze, zwłaszcza w przypadku domków, które dają możliwość wejścia i opuszczenia miejsca bez bezpośredniego kontaktu z właścicielem czy z personelem sprzątającym.

"Ceny na razie pozostają na poziomie z ubiegłego roku" - ocenia "DGP". "Ale właściciele obiektów nie ukrywają, że będą chcieli je podnieść. Powodem są przede wszystkim rosnące koszty prowadzonej działalności w związku z podwyżkami cen prądu czy gospodarowania odpadami" - dodaje gazeta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa.