Pokutnicy na straży bezpieczeństwa górników

fot: Krystian Krawczyk

Postacie pokutników, które można zobaczyć w wielickiej kopalni w Komorze Spalone, wyrzeźbił w soli górnik Mieczysława Kluzka w 1972 roku

fot: Krystian Krawczyk

Był taki czas, gdy górnicy w kopalniach głębinowych powierzali swoje życie najbardziej doświadczonym spośród siebie albo... zbrodniarzom, którzy chcieli zmazać swoje doczesne winy. Niezależnie kim byli, nazywano ich pokutnikami. Wykonywali w kopalniach najniebezpieczniejszą z najniebezpieczniejszych robót – wypalali metan.

Pokutnicy odziani w namoczone szmaty i skóry czołgali się z długą żerdzią z płonącą żagwią. Owiewali nią strop wyrobiska, aby ewentualnie wypalić gromadzący się tam lżejszy od powietrza metan. Specjalnie też kuto w stropie nisze w kształcie dzwonu, aby ten gaz mógł się tam zgromadzić. Pół biedy, gdy było go do 5 proc. – wypalał się spokojnie. Powyżej tej wartości wybuchał w zetknięciu z płonącą żagwią. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by uzmysłowić sobie, co spotykało wtedy pokutników.

W Polsce metan po raz pierwszy dał o sobie znać w kopalniach soli w Bochni i Wieliczce. W tej ostatniej w Komorze Spalone można zobaczyć multimedialną inscenizację poświęconą pokutnikom. Są tam trzy ich postacie wyrzeźbione przez górnika Mieczysława Kluzka. Jedna z nich jest na zdjęciu.

Dopiero lampa bezpieczeństwa skonstruowana w 1815 r. przez Anglika Humphry’ego Davy’ego umożliwiła wcześniejsze ostrzeganie górników przed zagrożeniem metanowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

To porozumienie jest symbolem górniczej walki

Porozumienie Jastrzębskie 3 września 1980 roku było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym latem 1980 roku między władzą a robotnikami. Strajki na Śląsku, których efektem były ustalenia zawarte w Jastrzębiu, wpłynęły na tempo i skuteczność negocjacji prowadzonych w Gdańsku i Szczecinie. Dzisiaj uczczono tę niezwykle ważną dla kraju rocznicę.

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.