Pokopalniany użytek ekologiczny Verona ma już dwa lata

fot: Tomasz Rzeczycki

Dawne hałdy na terenie Verony porasta teraz bór sosnowy.

fot: Tomasz Rzeczycki

W niedzielę, 11 lutego, mijają dwa lata, odkąd teren dawnej kopalni galmanu Verona w Bytomiu stał się użytkiem ekologicznym. Bytomski magistrat stawia przede wszystkim na ochronę przyrody tego miejsca. Dlatego też nie ma się co spodziewać poprowadzenia tam szeregu nowych szlaków turystycznych czy ścieżek rowerowych.

– Powołanie użytku ekologicznego Verona ma na celu przede wszystkim ochronę walorów przyrodniczych tego terenu, zaś cele turystyczne mają tutaj charakter drugorzędny. Na terenie Verony nie została wytyczona żadna ścieżka dydaktyczna oraz komunikacyjna - uzasadnia Tomasz Sanecki z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Chociaż nie ma ścieżek dydaktycznych, to pojawiły się tablice informacyjne. Nie było ich przez ponad rok od ustanowienia użytku ekologicznego. Biuro prasowe UM Bytom 14 lutego 2023 r. zapewniało nas, że treść tablic była wówczas w trakcie opracowania przez biologów i botaników. Teraz tablice już są na miejscu.

– Tablice zostały ustawione na początku 2023 roku, a ich treść opracowało Stowarzyszenie Towarzystwo Suchogórskie wraz prof. Adamem Rostańskim. Znajdują się na nich informacje dotyczące: historii tego terenu, dawnej działalności przemysłowej oraz gatunków roślin i zwierząt - stwierdza Tomasz Sanecki z UM Bytom.

Miasto poczyniło też pewne starania, aby spopularyzować ten zakątek. O powstaniu i walorach użytku ekologicznego Verona informowano mieszkańców za pośrednictwem wydawanego przez ratusz miesięcznika „Rynek 7”. W lutym 2022 roku w miesięczniku tym dostępna była rozmowa z naczelnikiem Wydziału Inżynierii Środowiska na temat użytku ekologicznego. Następnie w marcu 2022 roku ukazała się kolejna rozmowa, tym razem z Adamem Mazurem, zastępcą Nadleśniczego z Nadleśnictwa Brynek, na temat kondycji bytomskich lasów, na terenie których znajduje się Verona.

Ponadto kilkukrotnie na miejskiej stronie internetowej pojawiały się wzmianki o tym miejscu, w tym m. in. relacja z wycieczki przyrodniczej do Verony, zorganizowanej 29 maja 2022 r. Pod przewodnictwem prof. Adama Rostańskiego, adiunkta, kierownika Pracowni Dokumentacji Botanicznej i Zielnika Naukowego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Kopalnia galmanu Verona była jednym z zakładów należących do Karola Goduli. W 1852 r. wydobywała rocznie niemal 6 tys. ton urobku, zatrudniając 174 osoby. Wydobycie zostało zakończone w 1886 r., a maszyny i urządzenia górnicze przeniesiono do nieodległej kopalni cynku Opatrzność. Znajdowała się ona na terenie obecnej bytomskiej dzielnicy Górniki. Pozostałością po niegdysiejszej działalności wydobywczej są niewielkie kopce dawnych hałd oraz wypełnione wodą zalewiska.

Teren ten został objęty ochroną poprzez uchwałę nr LIII/711/22 bytomskiej rady miejskiej. Została ona podjęta 24 stycznia 2022 r., a cztery dni później opublikowano ją w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego. Uchwała ta zaczęła obowiązywać 11 lutego 2022 r., co oznacza że od tego dni jest to formalnie użytek ekologiczny Verona.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.