Pokolenie Z wynajęto, żeby zrobić zadymę pod KHW

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jak nie ma innych możliwości to jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza, że czas nagli, związkowcy się burzą i do końca września musi się udać – podkreślił ekonomista

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jeżeli KHW nie ma pieniędzy i ma w dodatku kilkumiliardowe długi, to jedyną możliwością - jeżeli Unia Europejska się zgodzi - jest połączenie z Polską Grupą Górniczą. Po to, żeby spłacić zobowiązania i zrobić tam merytoryczną restrukturyzację. Nie ma innego wyjścia. To jest dobry pomysł - ocenił w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl prof. Andrzej Barczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, szef katowickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

- Gdyby PGG dała radę "przytulić" KHW i - co jest najważniejsze - wypłacić górnikom pensję, czternastkę i wszystkie zobowiązania, a przecież PGG sygnalizuje, że ma na to pieniądze lub je zdobędzie, to byłoby dla górników bardzo dobre rozwiązanie. Alternatywą jest likwidacja firmy. Świetnie, gdyby znalazł się bajeczny, amerykański inwestor i kupił cały KHW, ale jego nie będzie, bo nikt nie podejmie ryzyka!
Opowiadanie przez związki zawodowe o szantażu, rzekomym przymuszaniu do podpisania porozumienia czy zgody na połączenie jest niepoważne. Bo to nie do związków należy wypowiadanie się o gospodarce czy zarządzaniu. Mają dbać o zabezpieczenie tego, co powinien otrzymać górnik - podkreśla prof. Barczak i dodaje: - Nie jestem politykiem i nigdy nim nie będę, ale uważam, ża decyzje polityczne, które zapadły w sprawie górnictwa, są słuszne. Zarówno minister energetyki, jak i jego zastępca ze Śląska, mają rację. Nie mają innego wyjścia, postępują dobrze i nie należy im w tym przeszkadzać.

Rozmówca portalu górniczego skomentował także czwartkowe (9 lutego) zajścia pod siedzibą KHW przy ul. Damrota w Katowicach:
- Proszę zauważyć, że oponują nie wszystkie związki zawodowe, tylko najbardziej niepoważna, niewielka grupa, która zrobiła ze sprawy aferę. Okupowanie gabinetów czy sal konferencyjnych jest śmieszne. Nie ma czegoś podobnego w Europie ani na świecie. To konkretne środowisko związkowe nigdy nie było odpowiedzialne. Gdy dawniej zaostrzali formy protestu, wywożąc na przykład urzędników na taczkach, inne związki nie miały wyjścia i musiały popierać zaostrzenie, bo były wtedy pod przymusem psychologicznym. Teraz widać, że nie ma już tego przymusu, bo główni przedstawiciele związkowi milczą - zuważył prof. Andrzej Barczak.

- Jeżeli byli tam bardzo młodzi ludzie, to najprawdopodobniej zostali wynajęci, by zrobić zadymę. Poszukiwano pretekstu do niepokoju, ale nie leży to zdecydowanie w interesie górników. Rozumiem, że związkowcy chcą pokazać swoją siłę, a mogą to zrobić tylko w takiej postaci, że będą palić opony, okupować pomieszczenia, odpalać petardy, zaogniać konflikt. Tymczasem po interwencji policji widać, że tolerancja na podobne działania jest marginalna - podkreślił nasz rozmówca.

O czym świadczy anagażowanie się w protest górniczy bardzo młodych ludzi, niekoniecznie związanych zawodowo z kopalniami?
- To opisywane przez socjologów tak zwane "pokolenie Z". Młodzi ludzie, urodzeni ok. 1995-2000 r., sfrustrowani, bo nie mają dobrej pracy, są słabo wykształceni, ale za to niezmiernie roszczeniowi. Chcą posiadać bardzo wiele: smartfony, laptopy, samochody, pieniądze nie tylko na coca-colę. Wcześniej wszystko dawali im zapracowani rodzice, a teraz już nikt. Rodzi to w młodych bunt i sprawia, że są niezwykle podatni na manipulacje. Będzie to jeszcze wielki problem społeczny - przestrzega prof. Barczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.