Poinformowano, że dotychczas na sezon grzewczy zakontraktowano dostawę łącznie 9,6 mln t surowca

1664376551 port

fot: PGE

Do końca roku PGE sprowadzi 8 mln ton węgla z zagranicy

fot: PGE

Masowy import węgla, choć wciąż budzi wiele kontrowersji i wątpliwości, nikogo już nie dziwi. Natomiast co z eksportem węgla energetycznego, który, choć nieduży, wciąż jednak jest? Czy powinniśmy go zakazać?

Najpierw systematyczne ograniczanie wydobycia w krajowych kopalniach, a następnie wprowadzenie embarga na rosyjski surowiec sprawiło, że węgla zaczęło dramatycznie brakować. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania surowca za granicą, a jak przekonują przedstawiciele rządu, do końca roku do Polski ma trafić 8-10 mln ton węgla energetycznego. Póki co, jak wynika z odpowiedzi wiceministra aktywów państwowych Piotra Pyzika na jedną z interpelacji poselskich, „w okresie od 5 miesięcy, tj. od marca do lipca 2022 roku, import węgla energetycznego wyniósł 3,94 mln ton, natomiast dzięki staraniom Rządu RP sumaryczny import węgla energetycznego po 7 miesiącach 2022 roku, pomimo wprowadzonego embarga na import węgla z Federacji Rosyjskiej, wyniósł 5,76 mln ton i jest o 0,28 mln ton wyższy niż w analogicznym okresie 2021 roku, gdy sprowadzono do kraju 5,48 mln ton surowca”.

Jak wskazał wiceminister, importerzy węgla, tj. spółki PGE Paliwa oraz Węglokoks, mają w terminie do 30 kwietnia 2023 roku zaimportować przynajmniej 5 mln ton węgla energetycznego do celów opałowych. Jak wynika z przekazanych informacji, dotychczas na sezon grzewczy zakontraktowano dostawę łącznie 9,6 mln ton węgla.

Czy to się uda i czy mieszkańcy, którzy ogrzewają swoje domy i mieszkania, będą mieli szanse go nabyć – czas pokaże. Na razie wątpliwości budzi jakość sprowadzanego węgla, jego cena i sposób dystrybucji.

Przy okazji informacji o imporcie węgla pytania wzbudziła też kwestia eksportu węgla, bo jak się okazuje, nawet po wybuchu wojny, kiedy węgla energetycznego zaczęło dramatycznie brakować, surowiec ten wciąż był wywożony za granicę.

Z informacji przekazanej przez MAP wynika, że sprzedaż węgla przez polskie kopalnie z przeznaczeniem na wywóz do krajów Unii Europejskiej oraz na eksport poza granice UE w okresie od stycznia do sierpnia 2022 roku wyniosła niespełna 3,39 mln ton (o 400 tys. ton, tj. o około 11 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku), w tym 1,1 mln ton węgla energetycznego i 2,29 mln ton węgla koksowego.

„Dodatkowo należy podkreślić, że po 24 lutego 2022 roku spółki Skarbu Państwa, do których należą kopalnie, nie zawierały nowych umów na wywóz i eksport węgla energetycznego” – zaznaczył wiceminister Pyzik w odpowiedzi na kolejną interpelację poselską.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Pyzika, stosowne umowy handlowe zostały zawarte przez spółki Skarbu Państwa jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie, a zerwanie tych umów naraziłoby poszczególne spółki na kary z tego tytułu. Wiceminister poinformował również, że przed wprowadzeniem embarga na import węgla z Rosji, dodatkowe ilości węgla zostały wyeksportowane na Ukrainę. Zaznaczył, że obecnie nie ma przepisów, które zabraniałyby eksportu i wywozu węgla z Polski.

Jak podkreśla Jerzy Markowski, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa i były wiceminister gospodarki, eksport węgla koksowego nie budzi w tym przypadku żadnych pytań, ale inaczej sprawa ma się z węglem energetycznym.

– Węgiel koksowy jest bezużyteczny do celów energetycznych, więc nie ma żadnych przeszkód, żeby Jastrzębska Spółka Węglowa go sprzedawała, bo dobrze na tym potrafi zarobić, tym bardziej teraz, kiedy ceny tego węgla sięgają dziś 400 dolarów za tonę. Natomiast jeśli eksportujemy węgiel energetyczny, to w sytuacji deficytu tego surowca jest to dla mnie co najmniej niezrozumiałe. Polskie państwo wypuszcza z kraju to, czego nie ma i to, czego brakuje – argumentuje Markowski.

Jak wskazuje, do prawie całkowitego wyeliminowania eksportu nie są potrzebne żadne zakazy, które mogłyby na dodatek budzić wątpliwości, jeśli chodzi o międzynarodowe przepisy handlowe.

– Poza PG Silesia węgla nie wydobywają w Polsce żadne podmioty prywatne. Dlatego państwo w kontrolowanych przez siebie spółkach, mając swoje kadry, menedżerów i rady nadzorcze, czyli wszystkie narzędzia do kontroli, może łatwo egzekwować kierunki zbytu węgla. To dotyczy też zawartych wcześniej umów, których po wybuchu wojny można było najzwyczajniej nie realizować i zapłacić kary umowne. Te kary umowne plus nieotrzymany przychód ze sprzedaży byłyby i tak mniejsze niż cena, którą musimy teraz zapłacić za węgiel importowany – zaznacza Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Resort doda przepisy dotyczące podziemnych składowisk do Prawa geologicznego i górniczego

Przeniesienie regulacji dotyczących składowania odpadów pod ziemią z rozporządzenia do Prawa geologicznego i górniczego, a także ich uaktualnienie - zakłada projekt nowelizacji ustawy, który został we wtorek opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Chodzi o ustawy projekt nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ustawy o odpadach, przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Hałda Pokój - o co chodzi w tym konflikcie? Wyjaśnia SRK

Kto i co wiedział na temat hałdy Pokój? Szczegółowo wyjaśniamy. Rekultywacja zapożarowanej hałdy Pokój w Rudzie Śląskiej była konieczna. To bezsprzeczny wniosek płynący z wielu stron. Takie działanie to proces opierający się na ścisłej współpracy z miastem, w którym taka hałda się znajduje. Tak było i w tym przypadku, odkąd SRK przejęła obiekt - czytamy w informacji SRK.

Mamy to! Rząd przyjął projekt ustawy o 4,8 mld zł wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, wprowadzającej wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030 - podało we wtorek Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Wojnarowski: W dobie obecnych zagrożeń inwestycje w każde źródło energii stanowią polską rację stanu

Cyberbezpieczeństwo jest nierozerwalnym elementem każdego źródła energii w Polsce, a energetyka stanowi system operacyjny państwa - powiedział wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Wskazał też na konieczność rozwoju OZE i atomu oraz inwestycji w sieci elektroenergetyczne.