Pogotowie strajkowe w państwowym gigancie

Dwie działające w Grupie Azoty Puławy organizacje związkowe ogłosiły pogotowie strajkowe i przedstawiły listę 13 żądań, które dotyczą warunków pracy, płacy, praw i wolności związkowych. Grupa Azoty poinformowała o trudnej sytuacji spółki i zapewniła, że analizuje otrzymane postulaty.

fot: Grupa Azoty

Grupa Azoty Puławy - to jeden z największych producentów nawozów azotowych w Polsce

fot: Grupa Azoty

Dwie działające w Grupie Azoty Puławy organizacje związkowe ogłosiły pogotowie strajkowe i przedstawiły listę 13 żądań, które dotyczą warunków pracy, płacy, praw i wolności związkowych. Grupa Azoty poinformowała o trudnej sytuacji spółki i zapewniła, że analizuje otrzymane postulaty.

NSZZ "Solidarność" i Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego powiadomiły we wtorek, że listę żądań skierowały do prezesa Grupy Azoty Puławy Marcina Celejewskiego.

Szykanowani związkowcy?

Przedstawiciele załogi postulują m.in. wzrost wynagrodzeń o 1500 zł netto najpóźniej od 1 września br. i z wyrównaniem od 1 czerwca br., wypłacenie nagrody w wysokości średniej krajowej w związku z jubileuszem 65-lecia firmy, przyznanie jednorazowego dodatku rekompensacyjnego za pierwszy kwartał, wprowadzenie dodatku stażowego, odwieszenie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa i higieny pracy, wzmocnienie praw związków zawodowych, ustalenie stałego harmonogramu spotkań zarządu ze związkami i zaprzestania działań "mających znamiona szykanowania związków zawodowych".

Organizacje związkowe wyznaczyły pracodawcy siedmiodniowy termin od doręczenia wystąpienia na uwzględnienie żądań

. "Nieuwzględnienie wszystkich zgłoszonych żądań w wyznaczonym terminie będzie skutkować istnieniem sporu zbiorowego. W takim przypadku Pracodawca będzie zobowiązany do niezwłocznego podjęcia rokowań w celu rozwiązania sporu w drodze porozumienia oraz do zawiadomienia właściwego okręgowego inspektora pracy" - wskazali autorzy pisma.

Dodali, że pracownicy od trzech lat ponoszą "praktycznie wyłączny ciężar trudnej sytuacji ekonomicznej spółki" a ich wystąpienie jest konsekwencją "wielomiesięcznych, bezskutecznych prób rozwiązania najważniejszych problemów pracowniczych w drodze dialogu społecznego".

Stan gotowości i spółka odpowiada

Związki ogłosiły pogotowie strajkowe, rozumiane jako "stan gotowości organizacyjnej do podjęcia dalszych działań przewidzianych przepisami prawa w przypadku nieuwzględnienia zgłoszonych żądań przez Pracodawcę". Zadeklarowały wolę prowadzenia negocjacji, ale uprzedziły, że w razie nieuwzględnienia wysuniętych żądań może zostać ogłoszony strajk.

"Analizujemy otrzymane postulaty organizacji związkowych i podchodzimy do nich z należytą uwagą oraz odpowiedzialnością. Mamy świadomość, że obecna sytuacja Grupy Azoty jest trudna i budzi uzasadnione emocje wśród pracowników, którzy są fundamentem działalności naszych zakładów" - poinformowała dyrektor Departamentu Korporacyjnego Komunikacji Grupy Azoty Joanna Cendrowska.

Jak podkreśliła, przedsiębiorstwo znajduje się w procesie "odbudowy stabilności finansowej i operacyjnej". Stwierdziła, że wcześniejsze decyzje inwestycyjne wpłynęły na poziom zadłużenia i sytuację ekonomiczną grupy i wymagały działań naprawczych.

"Naszym nadrzędnym celem jest przywrócenie trwałej stabilności finansowej i operacyjnej spółki. Realizacja planu naprawczego oraz procesu restrukturyzacji finansowej wymaga podejmowania trudnych, ale koniecznych decyzji" - stwierdziła. 

Dodała, że działania są podejmowane z myślą o przyszłości firmy, jej pracowników i zapewnieniu długoterminowego bezpieczeństwa miejsc pracy.

"Tylko silna i stabilna Grupa Azoty może być gwarantem rozwoju, odpowiedzialnym pracodawcą oraz partnerem dla swoich pracowników i otoczenia" - wskazała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.