Pogorszenie relacji UE-Rosja ciosem dla obu stron

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem Janusza Piechocińskiego konflikt w zarządzie Kompanii ujawnił się m.in. kilka tygodni temu przy zawieraniu porozumienia KW z PGE na dostawy węgla do nowych bloków energetycznych w Elektrowni Opole

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pogorszenie relacji między UE a Rosją zaszkodzi gospodarczo obu partnerom; dla Europy może to oznaczać koniec zaczynającego się ożywienia gospodarczego, a dla Rosji kłopoty budżetowe - przewiduje wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.

- Ani Rosji, ani Europy nie stać na konfrontację w pełnym wymiarze. Konsekwencje będą dotkliwe dla wszystkich. Po pierwsze w Europie może się zatrzymać ożywienie gospodarcze, a gospodarka rosyjska dostanie cios, który może się okazać dramatyczny dla jej przewidywalności w następnych miesiącach czy latach - powiedział Piechociński.

Wicepremier zwrócił uwagę, że gospodarka rosyjska oparta jest na surowcach, zwłaszcza energetycznych, a jeśli ich eksport zostanie ograniczony, budżet państwa mocno ucierpi. Europa zaś nie podniosła się jeszcze po kryzysie i "wymiana ciosów" z Rosją mocno by jej zaszkodziła. - Gospodarka potrzebuje stabilności, przewidywalności i szczególnie zaufania - wskazał.

Jego zdaniem na polskim gruncie należy się powstrzymywać od wygłaszania pomysłów uderzania ekonomicznie w Rosję, bo w ostatecznym rozrachunku to my możemy ponieść największe straty. - Nie powinniśmy mówić; powinniśmy analizować i tam, gdzie tylko można - chronić naszych przedsiębiorców, aby unikać strat i pomnażać zyski. Trzeba o tym pamiętać nie tylko dziś, ale też na przyszłość, bo można wypaść z rynku, a bardzo trudno na niego wrócić - powiedział minister.

Zwrócił też uwagę na znaczenie systemu powiązań energetycznych, który szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej oparty jest o stare powiązania Układu Warszawskiego, czy RWPG. Zaznaczył, że przyzwyczailiśmy się, że do tego, że ropa i gaz ze wschodu jest najtańsza, dlatego to właśnie Rosja pozostaje naszym głównym dostawcą.

Wicepremier spodziewa się, że napięcie między Brukselą i Moskwą może przełożyć się na zmiany w podejściu do polityki klimatycznej UE. Temat nowych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych ma być poruszany na przyszłotygodniowym szczycie UE w Brukseli.

- Myślę, że porozmawiamy w zupełnie nowych warunkach. Na plan pierwszy w tej nowej rzeczywistości wysuwa się suwerenność energetyczna Europy, bezpieczeństwo energetyczne Europy oraz oparcie gospodarek o energię krajową, ze źródeł, które ma Europa - ocenił.

Minister gospodarki zastrzegł, że dotąd nie mieliśmy żadnych problemów z dostawami gazu z rynku wschodniego. - Partner rosyjski jest i był w tym zakresie obliczalny i dotrzymywał umów - zaznaczył. Podkreślił, że przed Polską otwiera się możliwość negocjacji ceny (okno negocjacyjne otwiera się w listopadzie), a teraz będziemy zupełnie inaczej przygotowani do rozmów.

Jak wyjaśnił, chodzi nie tylko o doświadczenie, ale też rozbudowę potencjału magazynowego, umożliwienie fizycznych rewersów (czyli sprowadzania gazu zza granicy, nie z Rosji) oraz zakończenie budowy gazoportu. Piechociński zwrócił uwagę, że w tym roku mamy rekordowo wysokie zapasy surowca. Dodatkowo w ostatnich kilkunastu miesiącach potwierdziliśmy w badaniach, że możemy zwiększyć wydobycie krajowe gazu (jeszcze nie z łupków, a złóż konwencjonalnych).

- Mamy zupełnie inne karty przetargowe i myślę, że to zrozumie nasz partner rosyjski - wyraził nadzieję Piechociński. Zaznaczył, że w związku ze zwiększeniem wydobycia gazu ze złóż łupkowych w Stanach Zjednoczonych, ceny w kontraktach są na coraz niższym poziomie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.