Podziemne muzeum w Wieliczce powstało dzięki eksponatom z Sosnowca i Bochni

fot: Tomasz Rzeczycki

Muzeum Żup Krakowskich mieści się współcześnie w zupełnie innych komorach, niż pierwsze muzeum z 1951 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt lat temu otwarto pierwsze w Polsce podziemne muzeum górnicze w kopalni soli Wieliczka. Wydarzenie miało wydźwięk propagandowy pierwotnym, a ekspozycja w pierwotnym miejscu zamknięta została już w następnym roku po otwarciu.

Jak przystało na czasy budowania socjalizmu, inwestycję przeprowadzono w imponującym tempie. Komitet Budowy Muzeum zawiązał się 29 marca 1950 r., a już kilkanaście miesięcy później, 2 grudnia 1951 r. fetowano otwarcie podziemnej ekspozycji. Usytuowano ją na trzecim poziomie kopalni, w znajdującej się na głębokości 122 m komorze Sienkiewicza. Komora ta znajduje się w końcowej części trasy zwiedzania kopalni.

Do powstania muzeum przyczynił się górnik Franciszek Krzeczowski, orientujący się w plątaninie podziemnych korytarzy wielickiej kopalni. To z opuszczonych zrobów przyniesiono stare sprzęty górnicze, porzucone przed laty a nawet przed wiekami przez dawnych górników. Jednak jako że był to w Polsce okres umacniania stalinizmu, podziemne muzeum musiało w swej wymowie akcentować walkę klas czy też strajki górników w czasach feudalnych. Oczywiście prócz tego w zasobach muzeum znalazły się eksponaty nie mające wiele wspólnego z kopalnianym ruchem robotniczym, jak np. schematy górniczych urządzeń czy uchwyty do opuszczania szybem koni pracujących w kopalni. Część eksponatów przywieziono do Wieliczki z kopalni soli w Bochni, niektóre zaś ze Związkowego Muzeum Górniczego w Sosnowcu.

W dniu otwarcia ekspozycji, usytuowanej w dawnej sali balowej, obejrzało ją trzy tysiące osób. Później jednak dyrekcja kopalni doszła do wniosku, że podziemne muzeum powinno znaleźć się w innym miejscu. Zamknięto je więc już w 1952 r. a eksponaty przeniesiono do innych komór. Muzeum na długie lata stało się niedostępne.

Wielicki przykład nie znalazł w Polsce szerszego oddźwięku. Specjalne podziemne pomieszczenia muzealna imitujące wygląd kopalni wykonano tylko w zboczu częstochowskiej Jasnej Góry metodą odkrywkową. Umieszczono w nich eksponaty pozostałe po kopalniach rud żelaza fedrujących w okolicy Częstochowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.