Podziemia kredowe w Chełmie w dobie pandemii

fot: Tomasz Rzeczycki

Chełmskie Podziemia Kredowe zwiedza się obecnie jednokierunkowo, z zachodu na wschód

fot: Tomasz Rzeczycki

Sytuacja epidemiczna w kraju w znacznym stopniu wpłynęła na funkcjonowanie zabytkowych kopalń. W przypadku tej w Chełmie zdecydowano się na wprowadzenie jednokierunkowej trasy zwiedzania.

Chełmskie Podziemia Kredowe zamknięte zostały dla zwiedzających 12 marca z powodu stanu zagrożenia epidemicznego. Przerwa trwała ponad dwa miesiące. Ponownie turystów zaczęto wpuszczać w sobotę, 23 maja. Oprowadzanie odbywa się jednak w inny sposób. Poprzednio turyści schodzili do podziemi i wychodzili na powierzchnię poprzez główne wejście w pawilonie przy ul. Lubelskiej 55a, znajdującym się na zachodnim krańcu labiryntu kredowych wyrobisk. Od momentu wznowienia zwiedzania ruch odbywa się jednokierunkowo. Na powierzchnie wychodzi się wyjściem ewakuacyjnym w rejonie skrzyżowania ulic Lubelskiej i Przechodniej, usytuowanym na przeciwległym, wschodnim krańcu zabytkowej kopalni kredy.

- Turyści nic nie tracą. Te ekspozycje, które w naszej kopalni się znajdują, zostają przez nich obejrzane. Chodzi o o to, żeby nie wracać tą samą trasą i nie wdychać tego samego powietrza. U nas wentylacja jest grawitacyjna - mówi Monika Durko z Chełmskich Podziemi Kredowych.

Szyb Główny, znajdujący się pod posesją przy ul. Lubelskiej 29, a więc przy skrzyżowaniu z ul. Przechodnią, używany był już w przeszłości. To właśnie nim wycieczki schodziły do podziemi od samego początku zwiedzania w 1970 r. aż do lat dziewięćdziesiątych XX w. Znajdują się w nim kręcone schody. W ostatnich latach tamto wyjście używane było np. podczas Nocy Kultury, gdy podziemia były tłumnie zwiedzane i ruch dwukierunkowy byłby bardzo utrudniony.

Wiosenne wznowienie zwiedzania wiązało się z obostrzeniami ze strony Sanepidu. Początkowo pozwolił on, by grupa chodząca do kopalni kredy mogła liczyć nie więcej niż pięć osób. Po kilkunastu dniach limit ten podniesiono do dziesięciu osób. Obowiązuje zakrywanie twarzy np. za pomocą maseczki.

W dni wolne od pracy ustalonych jest sześć wejść od godz. 11.00 do 16.00. W dni robocze są cztery wejścia o godz. 11.00, 13.00, 14.30 i 16.00. Wskazana jest rezerwacja telefoniczna, zwłaszcza w dni wolne.

- Zainteresowanie jest spore, a możliwości niewielkie - mówi Monika Durko. I dodaje, że przyjeżdżają teraz turyści z różnych stron kraju, np. w długi weekend Bożego Ciała chełmską kopalnię kredy odwiedzili goście z takich miast, jak: Nysa, Katowice, Ruda Śląska, Mysłowice, Gostynin, Puławy, Wieliczka, Świdnik, Pruszków czy Siedlce.

Wyrobiska kredowe pod Chełmem są jedynym tego rodzaju obiektem górniczym w Polsce udostępnionym do zwiedzania. Nigdy nie stanowiły oficjalnego zakładu górniczego. Wydobycie odbywało się przez stulecia metodą chałupniczą, a drążenie korytarzy prowadzono z poziomu piwnic na starym mieście.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.