Podziemi góry Zelce nie zobaczymy do 2031 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Drabinka zejściowa w Jaskini Stalagmitowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Wkrótce minie pół wieku, odkąd na górze Zelce (228 m n..m.) w województwie łódzkim ustanowiono rezerwat przyrody. Położyło to kres intensywnej eksploatacji górniczej wapienia, w trakcie której odkryto szereg jurajskich jaskiń. Od niemal dziesięciu lat jaskinie te są jednak niedostępne dla zwiedzających i nic nie zapowiada, żeby taki stan miał ulec zmianie - a przynajmniej do 2031 r.

Góra Zelce leży w pobliżu wsi Węże w gminie Działoszyn. To spory, wapienny ostaniec wznoszący się o około 53 m nad dolinę rzeki Warty. Od końca XIX w. eksploatacją kalcytu trudniła się tutejsza ludność, dostarczając go do huty szkła w Piotrkowie Trybunalskim. Eksploatacja trwała także po drugiej wojnie światowej. Wtedy jednak odbiorcą wapienia stały się zakłady w Działoszynie. Formalnie działalność górnicza na górze Zelce stała się niemożliwa, odkąd 10 grudnia 1971 r. zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego został utworzony rezerwat przyrody Węże. Celem ochrony rezerwatu jest zachowanie ostańca jurajskiego z systemem jaskiń, a także ciepłolubnych zbiorowisk roślinnych.

Już wcześniej w trakcie eksploatacji górniczej powstały nie tylko chodniki górnicze, lecz odsłonięto także kilka jaskiń. Do 1974 r. część z nich zagospodarowano, m.in. w szybie zejściowym do głębokiej na 12 m Jaskini Stalagmitowej zamontowano drabinkę. Trzy drabinki zamocowano także w wąskiej Jaskini Za Kratą, której otwór której znajduje się w zboczu góry Zelce.

Przez ponad trzydzieści lat jaskinie i wyrobiska kalcytowe we wzgórzu Zelce były sporą atrakcją, przyciągającą turystów. Jednak od dobrych kilku lat pozostają one zamknięte i nie można do nich zejść. Co jest powodem takiego stanu?

- Na terenie rezerwatu przyrody, to jest na powierzchni 20,74 ha znajduje się osiem jaskiń. Ze względu na fakt, iż stanowią najcenniejszy walor przyrody nieożywionej rezerwatu przyrody dostęp do nich jest zakazany i możliwy jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi. W związku z powtarzającymi się przypadkami łamania zakazów obowiązujących w rezerwacie, w tym nielegalnego penetrowania istniejących tu jaskiń, RDOŚ w Łodzi we współpracy z Nadleśnictwem Wieluń podjął decyzję o montażu na wejściach do części jaskiń krat, uniemożliwiających dostęp do nich. Kraty te funkcjonują już od kilku lat, jednak sukcesywnie muszą być naprawiane, gdyż w rezerwacie w dalszym ciągu dochodzi do aktów wandalizmu i nielegalnych zejść do jaskiń - informuje Kazimierz Perek, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Łodzi.

Aktualnie obowiązującym aktem prawnym w sprawie rezerwatu jest Zarządzenie Nr 54/2010 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi z dnia 17 czerwca 2010 r. w sprawie rezerwatu przyrody Węże. Rezerwat posiada też obowiązujący do roku 2031 plan ochrony, który został ustanowiony Zarządzeniem Nr 21/2011 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi z dnia 31 marca 2011 r. w sprawie ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody Węże. Zapisy tych aktów wykluczają możliwość udostępniania jaskiń.

Od końca XX w. gospodarzem terenu rezerwatu jest Nadleśnictwo Wieluń, które przejęło ten teren od Dyrekcji Sieradzkich Parków Krajobrazowych.

- Nadleśnictwo nie dokonywało demontażu zejść do jaskiń. Nadleśnictwo nie odnotowało też przypadku nielegalnej eksploatacji kamienia wapiennego na terenie wchodzącym w skład  rezerwatu - informuje Grzegorz Kowalik, nadleśniczy Nadleśnictwa Wieluń.

W roku 2019 zostały wykonane prace polegające na koszeniu muraw kserotermicznych oraz odsłanianiu powierzchni muraw porastających wapienne wzgórze krzewami wraz z uprzątnięciem powstałej biomasy z rezerwatu przyrody. Działania ochronne planowane są również w kolejnych latach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej