Podwyżki cen energii mogą postawić pod znakiem zapytania konkurencyjność polskiego przemysłu

fot: Krystian Krawczyk

Ustawa przewiduje, że na rekompensaty będzie można przeznaczyć do 25 proc. przychodów ze sprzedaży przez rząd uprawnień do emisji CO2 w roku poprzednim

fot: Krystian Krawczyk

Przedsiębiorstwa z powodu podwyżek cen energii są zmuszone do szukania własnych źródeł energii i poprawy efektywności energetycznej. Wzrosty najdotkliwiej odczuwa przemysł energochłonny. – W dłuższej perspektywie mogą one zagrozić konkurencyjności polskich firm – uważa Aneta Muskała, wiceprezes International Paper. Jak ocenia, potrzebna jest długoterminowa i spójna strategia, żeby energia dla przemysłu była pewna, stabilna i w konkurencyjnej cenie. Sytuację na rynku mogłyby też ustabilizować kontrakty PPA i uwolnienie importu.

– Dla przemysłu, szczególnie energochłonnego, wzrost cen energii jest znaczący w całej strukturze kosztów. Rosną ceny surowców, uprawnień do emisji CO2, więc podwyżki cen energii końcowej dla konsumenta są uzasadnione. My, jako przemysł, nie mamy możliwości ich zrekompensowania w cenach swoich produktów. Musimy znajdować sposoby na redukowanie kosztów, aby pozostać przy naszych marżach, bo nie zawsze istnieje możliwość podniesienia ceny sprzedaży – mówi Aneta Muskała, wiceprezes zarządu International Paper.

Przemysł energochłonny, czyli m.in. branża chemiczna, wytwarzanie papieru i włókien sztucznych, hutnictwo, cementownie i rafinerie, najdotkliwiej odczuwa w kosztach podwyżki cen energii, windowane m.in. przez uprawnienia do emisji CO2. Zwłaszcza że zapotrzebowanie na energię rośnie. Raport „Koszty energii. Wyzwania i szanse dla przedsiębiorstw” Kantar Millward Brown na zlecenie Ayming Polska pokazuje, że Polska wciąż musi nadrabiać dystans dzielący ją od najbardziej energooszczędnych krajów europejskich, a dla 93 proc. przedsiębiorstw energochłonnych wydatki na energię elektryczną odgrywają istotną rolę w kosztach produkcji.

W sumie przemysł odpowiada za około 1/3 całkowitego zużycia energii w Polsce. Ta jest jednym z głównych czynników wpływających na koszty produkcji, a w efekcie – konkurencyjność przedsiębiorstw.

– Jeżeli ceny energii będą rosły w dłuższej perspektywie, pod znakiem zapytania stanie konkurencyjność firm, które mają zróżnicowany potencjał do redukcji kosztów. Proste sposoby zostały już wykorzystane, dzisiaj musimy sięgać głębiej. Oczekujemy więc, że taki sam proces zajdzie też po stronie producentów energii – mówi Aneta Muskała.

Podwyżki cen energii są czynnikiem, który zmusza przedsiębiorstwa do koncentracji na szukaniu własnych źródeł produkcji i poprawie efektywności energetycznej, ale – jak podkreśla wiceprezes International Paper – nie ma na razie szybkich i łatwo dostępnych rozwiązań, które pozwoliłyby się przed nimi zabezpieczyć. W dłuższej perspektywie mogłoby nim być uwolnienie importu energii. Jak ocenia Instytut Energetyki Odnawialnej (raport „Prognoza cen energii elektrycznej do 2040 roku”), rosnące ceny energii mogą okazać się zachętą do stosowania umów PPA (Power Purchase Agreements) umożliwiających zakup energii elektrycznej bezpośrednio od jej producentów ze źródeł odnawialnych.

– Na dzisiaj nie możemy kupować energii bezpośrednio z importu, a to mógłby być jeden ze sposobów ograniczania kosztów. Na rynku zaczynają się pojawiać kontrakty PPA i myślę, że to jest przyszłość, ale nie na jutro ani pojutrze – mówi Aneta Muskała. – Jest też możliwość własnej produkcji. Nasz sektor generuje większość energii na własne potrzeby, ale i tak stosunkowo dużo kupuje z rynku. Tu potrzebna jest długoterminowa strategia, oparta o racjonalne działania, żeby energia, którą dostajemy od sektora zawodowej energetyki była pewna, stabilna i w konkurencyjnej cenie. Tego byśmy oczekiwali.

Umowa PPA jest zawierana bezpośrednio pomiędzy wytwórcą energii z OZE a jej odbiorcą końcowym, z pominięciem operatora systemu dystrybucyjnego. Stąd głównym wyzwaniem w przypadku tego typu kontraktów jest konieczność bezpośredniego połączenia między producentem i odbiorcą. Umowę PPA zawarł w połowie ubiegłego roku Mercedes-Benz, którego fabryka silników w Jaworze ma być w całości zasilana zieloną energią z oddalonej o kilka kilometrów farmy wiatrowej Taczalin.

Wiceprezes International Paper ocenia, że jak na razie alternatywą dla przedsiębiorstw są inwestycje we własne źródła energii. Sprzyja im ustawa o wspieraniu wysokosprawnej kogeneracji, ponieważ wiele źródeł przemysłowych działa właśnie w oparciu o kogenerację. Ustawa, która zaczęła obowiązywać w tym roku, wprowadziła warunek sprzedaży prądu do sieci, podczas gdy przemysł produkuje przede wszystkim na potrzeby własne.

– Postulujemy, żeby zrewidować ten pogląd na wsparcie wysokosprawnej kogeneracji, bo daje to też inny efekt poza odciążeniem systemu energetycznego – podkreśla Aneta Muskała. – W długim terminie jako przemysł oczekujemy też spójnej polityki przemysłowej, która będzie integrowała kwestie zmian klimatycznych, polityki energetycznej i konkurencyjności przemysłu.

Ceny energii na rynku hurtowym w Polsce należą do jednych z wyższych w Europie i najwyższych w porównaniu z uprzemysłowionymi krajami sąsiednimi. Ustawa o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych pozwoli przyznać rekompensaty finansowe (stanowiące pomoc publiczną) dla około 300 firm z sektora energochłonnego, których rentowność i konkurencyjność obniżyła się w wyniku wzrostu cen energii elektrycznej, spowodowanych unijną polityką klimatyczno-energetyczną (m.in. wzrostem cen zakupu uprawnień do emisji CO2). Rekompensaty będą przyznawane począwszy od tego roku, ale wypłacane dopiero w 2020. Limit środków przeznaczonych na ten cel wyniesie 890 mln zł w tym i tyle samo w przyszłym roku i będzie stanowił nie więcej niż 25 proc. przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.