Podstawą jest bezpieczeństwo i stabilizacja systemu
Czy bezpieczeństwo i transformację sektora energetycznego da się pogodzić? Jakie technologie są dziś kluczowe, żeby zapewnić stabilność systemu? Dlaczego rynek mocy musi zostać przedłużony? Co warto wiedzieć o offshore i mocach gazowych? Na te pytania odpowiadali uczestnicy panelu „Miks energii, system, bezpieczeństwo” podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jednym z panelistów był Dariusz Lubera, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Dariusz Lubera, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Czy bezpieczeństwo i transformację sektora energetycznego da się pogodzić? Jakie technologie są dziś kluczowe, żeby zapewnić stabilność systemu? Dlaczego rynek mocy musi zostać przedłużony? Co warto wiedzieć o offshore i mocach gazowych? Na te pytania odpowiadali uczestnicy panelu „Miks energii, system, bezpieczeństwo” podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jednym z panelistów był Dariusz Lubera, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.
Kluczowym elementem dyskusji była transformacja energetyczna z próbą odpowiedzi na pytanie, jak - w czasie konfliktu na Bliskim Wschodzie - pogodzić bezpieczeństwo energetyczne, cele transformacyjne oraz dostawy energii dla odbiorców na poziomie akceptowalnych kosztów. Paneliści zwracali uwagę, że transformacja energetyczna przyspiesza, ale nadal udział OZE w produkcji energii wynosi zaledwie 30 proc. Z kolei na świecie wzrasta popyt na gaz, który w naszym kraju ma pełnić funkcję paliwa przejściowego.
- PGE jest w dalszym ciągu największym konsumentem węgla kamiennego w Polsce i jedynym - węgla brunatnego. Z drugiej strony, PGE realizuje dzisiaj strategię i postawione w niej cele, w tym szczególnie projekty inwestycyjne, wśród których największe są inwestycje offshore'owe, jak Baltica 2, która będzie oddana do użytku w roku 2027. Mamy też kolejne projekty, gotowe do realizacji po aukcji offshore, która była przeprowadzona w grudniu ubiegłego roku i zakończyła się dla nas sukcesem - dodał prezes zaznaczając, że PGE znajduje się obecnie na etapie wyboru partnera projektu Baltica 9+.
Jeśli chodzi o projekty CCGT, to dwa pracujące bloki w Gryfinie spełniają swoją rolę w systemie. - W przyszłym roku oddany zostanie nowy blok gazowo-parowy w Rybniku, który będzie miał moc elektryczną wynoszącą 882 MW. Nowoczesne bloki zastąpią bloki węglowe, a offshore przyniesie bardzo szybko dodatkowe korzyści biznesowe - zaznaczył prezes Lubera.
Perspektywy rynku mocy
Dorota Jeziorowska, dyrektor Biura Obsługi Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej w Ministerstwie Energii przypomniała o dwóch obszarach, nad którymi intensywnie pracuje resort energii.
- Są one związane, po pierwsze, z mechanizmami mocowymi po 2030 roku. Wiemy, iż są one bardzo oczekiwane, dlatego sporo czasu poświęcamy na przygotowanie perspektywy rynku mocy i mechanizmu elastyczności. Analizujemy również rozwiązania związane z procesem dekarbonizacji obejmującym okres przejściowy. Mamy nadzieję, że w zakresie rynku mocy po 2030 roku, już w najbliższych tygodniach, będziemy mogli przedstawić na zewnątrz pewne rozwiązania - zapowiedziała dyrektor Dorota Jeziorowska.
- Cieszę się na te słowa, że jest potrzebny mechanizm rynku mocy po 2030 roku - odpowiedział prezes Dariusz Lubera. – Warto jednak poruszyć także temat bloków węglowych, tego, w jaki sposób i gdzie mogą one znaleźć się w miksie albo w systemie. Czy potraktować je jako element gry rynkowej, czy element związany z bezpieczeństwem i jak go ewentualnie sfinansować? Trzeba w miarę szybko odpowiedzieć na pytania, jakie będzie jeszcze zapotrzebowanie na węgiel i w jakim horyzoncie czasowym? I co będzie z zapotrzebowaniem na gaz, czy on nam pokryje pozostałą część brakującej luki mocowej? Odpowiedzi są nam potrzebne naprawdę szybko, żebyśmy w PGE mogli podejmować decyzje związane z przyszłością wszystkich bloków węglowych - tłumaczył.
Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych podkreślał z kolei, że centralne znaczenie ma proces elektryfikacji, który wymusza również zmiany technologiczne.
- Państwa, żeby mieć tanią elektryfikację, muszą się przestawiać na źródła odnawialne. A są one uzupełniane paliwami wtedy, kiedy to jest konieczne z punktu widzenia bezpieczeństwa systemu - wyjaśniał prezes Onichimowski. - Zamiast najpierw mówić o emisyjności, a potem o bezpieczeństwie i wszystkim innym, powiedzmy sobie najpierw, że priorytetem jest szeroko pojęta elektryfikacja. Jej skutkiem jest m.in. ograniczenie emisji i takie kształtowanie miksu energetycznego, żeby centralną rolę w miksie odgrywały źródła odnawialne. Przy czym te źródła nie tylko zasilają system elektroenergetyczny, ale i elektryfikującą się gospodarkę.
Dariusz Luberea, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej przypomniał, że potrzebne są elementy, które pomogą ustabilizować sytuację.
- Po pierwsze, rynek mocy po 2030 roku dalej musi działać. On jest potrzebny, pozwoli nam funkcjonować do 2035 czy 2036 roku. Niezbędna jest także stabilizacja na rynku gazu, a chyba najbardziej oczekiwana jest kwestia rewizji ETS-u, zapowiedziana przez Komisję Europejską - wyliczał prezes. - To są wszystko elementy, które z punktu widzenia PGE wpływają na to, jak my ewentualnie będziemy mogli czy musieli aktualizować strategię, cele i ewentualne dalsze inwestycje w całym naszym miksie - zakończył.