Podpis pod umową pomostową na atom to już tylko formalność
fot: Maciej Dorosiński
Nowa umowa z firmami z USA poprawi pozycję Polskich Elektrowni Jądrowych
fot: Maciej Dorosiński
Podpis pod umową pomostową na atom to formalność. Nowa umowa z firmami z USA poprawi pozycję Polskich Elektrowni Jądrowych - powiedział w piątkowej “Rzeczpospolitej“ wiceminister przemysłu, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna.
Wrochna, zapytany przez “Rz“ na jakim etapie jest dopinanie umowy pomostowej z Amerykanami, która dotyczy dalszej realizacji projektu jądrowego, odpowiada, że “jeszcze w kwietniu oficjalnie podpiszemy umowę pomostową“.
Jak dodaje, “to formalność, bo z końcem marca osiągnęliśmy porozumienie co do warunków kontynuowania współpracy i teraz trwa proces uzyskiwania wszelkich niezbędnych zgód korporacyjnych, zarówno po stronie Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ), jak i konsorcjum Westinghouse-Bechtel, które są niezbędne do tego, żeby ta umowa zaczęła formalnie obowiązywać“.
“Jednocześnie kontynuujemy realizację zadań zleconych w ramach poprzedniej umowy, żeby nie wystąpiły żadne opóźnienia w procesie projektowania elektrowni“ - zaznacza wiceszef resortu.
Zapytany, czy jest pewność, że porozumienie nie zmieni się przed właściwym podpisaniem, Wrochna informuje, że “odbyło się posiedzenie komitetu sterującego, który formalnie zatwierdził wszystkie kluczowe postanowienia umowy“.