Podopieczni Fundacji Rodzin Górniczych jadą w Bieszczady

W sobotę 8 maja podopieczni Fundacji Rodzin Górniczych pojadą w Bieszczady. Jak poinformował portal nettg.pl Bogdan Ćwięk, prezes zarządu FRG, nie dopisała wprawdzie frekwencja, jednak cztery osoby, które się zapisały na wycieczkę, będą miały okazję do odbycia pieszych wędrówek po górach.

 

Młodzi ludzie, którzy w Bieszczady pojadą pociągiem mogą liczyć na pomoc opiekuna grupy, które będzie zarazem ich przewodnikiem. - Mogą też liczyć na atrakcje w trakcie pieszych wędrówek, a o to chyba najbardziej chodzi. Trochę żałujemy, że tylko cztery osoby się zgłosiły, ale i tak postanowiliśmy zorganizować wycieczkę. Ta w zasadzie jednodniowa wędrówka po górach powinna dać tym młodym ludziom wiele przyjemności i satysfakcji. Warto nawet na krótko wyrwać się ze Śląska – przekonuje nas prezes Bogdan Ćwięk.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.