Podopieczni Fundacji Rodzin Górniczych jadą w Bieszczady

W sobotę 8 maja podopieczni Fundacji Rodzin Górniczych pojadą w Bieszczady. Jak poinformował portal nettg.pl Bogdan Ćwięk, prezes zarządu FRG, nie dopisała wprawdzie frekwencja, jednak cztery osoby, które się zapisały na wycieczkę, będą miały okazję do odbycia pieszych wędrówek po górach.

 

Młodzi ludzie, którzy w Bieszczady pojadą pociągiem mogą liczyć na pomoc opiekuna grupy, które będzie zarazem ich przewodnikiem. - Mogą też liczyć na atrakcje w trakcie pieszych wędrówek, a o to chyba najbardziej chodzi. Trochę żałujemy, że tylko cztery osoby się zgłosiły, ale i tak postanowiliśmy zorganizować wycieczkę. Ta w zasadzie jednodniowa wędrówka po górach powinna dać tym młodym ludziom wiele przyjemności i satysfakcji. Warto nawet na krótko wyrwać się ze Śląska – przekonuje nas prezes Bogdan Ćwięk.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.