Podobne problemy dalekiego kraju

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dalsze rugowanie polskich producentów z rynku węgli średnich i grubych istotnie zaszkodzi ich polepszającej się obecnie kondycji finansowej; przypomnijmy, że stanowiące raptem 15 proc. całej produkcji węgla energetycznego sortymenty średnie i grube to aż 35 proc. przychodów krajowych kopalń

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przeciętnemu Polakowi Indonezja wydaje się odległym i egzotycznym krajem, kojarzonym z flagą podobną do naszej biało-czerwonej, lecz odwróconej do góry nogami.Tymczasem sytuacja górnictwa jednego z największych światowych eksporterów węgla jest bardzo zbliżona do naszej, przynajmniej w obszarze ambitnych planów produkcyjnych i relacji import-eksport.

Tydzień temu na portalu nettg.pl pisałem o tym, że z powodu niższego niż założony poziomu produkcji węgla, w Australii energetyka zaczyna odczuwać deficyt tego surowca. Wspominałem też, że i w Polsce dzisiaj szepcze się o podobnych problemach. Teraz krajowa prasa donosi właśnie, że już dwie rodzime elektrownie zgłosiły w Urzędzie Regulacji Energetyki niższe od wymaganych prawem zapasy paliwa, co spowodowane ma być przede wszystkim problemami produkcyjnymi Polskiej Grupy Górniczej. Do grona krajów nierealizujących założeń wydobywczych – Australii i Polski – dołącza właśnie również Indonezja.

W przeciwieństwie do kraju kangurów, gdzie górnictwo działa na zasadach wolnorynkowych (co właśnie jest powodem obaw lokalnej energetyki) i Polski, gdzie kopalnie są pod silnym państwowym parasolem, ale w zakresie bieżących działań operacyjnych mają wolną rękę, w Indonezji sektor jest ściśle kontrolowany przez Ministerstwo Energii i Surowców Naturalnych (mimo, że górnicze spółki są w rękach prywatnych, często zagranicznych). „Widzialna ręka rządu” steruje wszystkim, od planów wielkości wydobycia aż po ustalanie referencyjnych cen, znanych jako HBA (ind. Harga Batubara Acuan).

Indonezja zajmuje dziewiątą lokatę na liście krajów z największymi podziemnymi rezerwami czarnego złota, które według aktualnych szacunków mają starczyć, przy obecnym poziomie wydobycia, jeszcze na ponad 80 lat. Trzy największe zagłębia węglowe znajdują się na Południowej Sumatrze oraz na Południowym i Wschodnim Kalimantanie. Około 60 proc. indonezyjskich złóż stanowi węgiel o kaloryczności poniżej handlowego standardu 6000 kcal/kg, dlatego głównymi nabywcami węgla z Sumatry i Kalimantanu są Indie i Chiny.

Na eksport kierowane jest tutaj ok. 70-80 proc. krajowej produkcji. W 2005 r. Indonezja wyprzedziła na eksportowym podium Australię, ale największy wystrzał w górę został zanotowany w czasach węglowej prosperity cenowej – w latach 2011-2013. Kiedy chwilę później okazało się, że nadchodzi dekoniunktura, indonezyjski rząd postanowił postawić na rozwój wewnętrznej energetyki i część firm zdecydowała przestawić się na sprzedaż krajową, uzyskując na własnym podwórku korzystniejsze kontrakty, osiągane m.in. dzięki polityce cenowej państwa.

W ostatnich tygodniach w Indonezji energetyka za pośrednictwem państwowej spółki energetycznej Perusahaan Listrik Negara zasugerowała, że ceny dla odbiorców powinny być ściśle powiązane jedynie z kosztami produkcji (wyjątkowo niskimi w porównaniu z np. Australią), a nie jak do tej pory być wypadkową indeksów cenowych na Pacyfiku. Rząd odrzucił ten pomysł, ponieważ dzięki ustalaniu wysokich cen może liczyć na wyższe wpływy z podatków. Jednocześnie, licząc na koniunkturę, rząd w Dżakarcie podniósł plan wydobycia na 2017 r. z wcześniejszych 413 mln t do poziomu 477 mln t (wyższy o 3 mln t od rekordowego wydobycia w 2013 r.).

Według planów Ministerstwa Energii i Surowców Naturalnych, Indonezja miała w tym roku wyeksportować 369 mln t, przy cenach HBA w okresie styczeń-październik utrzymujących się na poziomie ok. 82 dolarów za tonę (podobnych do rekordowego pod względem eksportu roku 2013). Niestety, ambitne plany zderzają się właśnie z rzeczywistością. Według opublikowanych w ub. tygodniu danych wynika, że w okresie od początku stycznia do końca sierpnia udało się wyprodukować jedynie 294,5 mln t, co znaczy, że ministerialny plan zrealizowano raptem w 62 proc.

Jeżeli przypomnimy sobie ambitne plany eksportowe Węglokoksu z zeszłego roku, sytuacja wydaje się być analogiczna. Podobnie jak w Polsce, nie tylko nie uda się Indonezji zrealizować założeń względem eksportu, ale ucierpieć może również lokalna energetyka. Zgodnie z polityką rządu, ustalony na ten rok wolumen obowiązkowej sprzedaży węgla na rynku krajowym (DMO) wynosi 108 mln t. Według najnowszych danych, na koniec sierpnia DMO wyniosło jedynie 30,8 mln t, czyli 29 proc. celu. I tak jak dzisiaj w kraju będącym największym producentem węgla w UE, gdzie coraz głośniej mówi się o tym, że energetyka będzie zmuszona węgiel importować, już niedługo jeden z największych światowych eksporterów węgla będzie musiał prawdopodobnie zacząć ratować się węglem zza granicy.

Ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i portalu polishcoaldaily.com.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego