Podkarpackie: autostrada A4 jest już przejezdna

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapewne otwarcie odcinka A1 będzie miało charakter nader uroczysty...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W środę (20 lipca) oddano do użytku ostatni odcinek autostrady A4 między Rzeszowem a Jarosławiem na Podkarpaciu. Oznacza to, że najdłuższa w Polsce, bo licząca 672 km autostrada, jest przejezdna na całym przebiegu. Trasą można przejechać od granicy z Ukrainą w Korczowej do granicy z Niemcami.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie Joanna Rarus, ruch na oddanym w środę odcinku będzie się odbywał z jednym utrudnieniem na długości ok. 2 km.

- W tym miejscu ruch pojazdów będzie się odbywał po jednej jezdni w obu kierunkach. Podyktowane jest to koniecznością naprawy wiaduktu autostradowego nad linią kolejową - dodała.

Oddanie do ruchu całej trasy, już bez utrudnień, planowane jest na koniec sierpnia br. Do wykonania pozostaną wówczas jeszcze prace poza pasem drogi, związane m.in. w budową dróg serwisowych czy zbiorników retencyjnych. Jak podkreśliła Rarus, prace te nie będą jednak miały wpływu na ruch na A4.

- Zakończenie wszystkich prac planowane jest na 20 października tego roku.

Ponad 41-kilometrowy odcinek autostrady A4 między Rzeszowem a Jarosławiem był ostatnim brakującym fragmentem tej trasy, która przebiega od granicy z Ukrainą do granicy z Niemcami.

W styczniu 2014 r. GDDKiA zerwała kontrakt na jego budowę ze spółką Polimex-Mostostal. Powodem były znaczne opóźnienia w budowie. Przetarg na jego dokończenie wygrało konsorcjum firm Budimex (lider) i Strabag. Kontrakt z GDDKiA został podpisany we wrześniu 2014 r. na kwotę ponad 719 mln zł. W styczniu br. umowa została aneksowana i kwota zwiększyła się o prawie 216 mln zł. Zwiększenie wartości wynikało z potrzeby zrealizowania programów naprawczych m.in. dwóch wiaduktów nad linią kolejową.

Jak zaznaczył dyrektor rejonu firmy Budimex Grzegorz Domaradzki, oddanie ostatniego odcinka A4 to wydarzenie historyczne.

- Cieszymy się, że mieliśmy możliwość wykonania tego ostatniego brakującego odcinka autostrady. Teraz kierowcy mają do dyspozycji jeden ciąg najdłuższej autostrady w Polsce, zapewniający komfortową podróż od zachodniej do wschodniej granicy kraju - podkreślił.

Dodał, że szczytowym momencie budowy odcinka przy robotach zaangażowanych było ok. 600 pracowników fizycznych, operatorów, kierowców i ok. 190 pracowników dozoru technicznego.

Zadowolenia z oddania odcinka nie kryje również członek zarządu Strabag Wojciech Trojanowski, który zaznaczył, że "dzisiaj do Niemiec i Ukrainy jest nam bliżej niż kiedykolwiek dotąd".

- Wybudowanie ostatniego, tak bardzo oczekiwanego przez wszystkich odcinka, ma swój wymiar symboliczny. Dla nas, jako firmy budowlanej, to też powód do dumy - powiedział Trojanowski.

Rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA podkreśliła, że oddany fragment autostrady ma ogromne znacznie nie tylko dla rozwoju gospodarczego całego kraju, ale również dla Podkarpacia.

- Teraz autostrada pozwoli wyprowadzić ruch tranzytowy z kilku miast, m.in. Rzeszowa, Łańcuta czy Przeworska. Trasa pozwoli też na rozdzielenie ruchu lokalnego od tranzytowego, a tym samym poprawi bezpieczeństwo na drodze krajowej nr 4. Autostrada "ożywiˮ gospodarcze tereny przyległe do niej, co pozwoli na rozwój regionu. Podkarpacie stanie się bowiem regionem doskonale skomunikowanym z Zachodem" - zaznaczyła Rarus.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.