Podejrzane umowy SRK na handel odpadami węglowymi

W najbliższych dniach w Sądzie Okręgowym w Katowicach zostanie wyznaczony termin rozprawy, w której zostanie rozpoznana sprawa niedopełnienia obowiązków przez byłego prezesa Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA, Janusza S.

Postępowanie w tej sprawie prowadziła w ubiegłym roku Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód.

- Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na skierowanie aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód. Nastąpiło to 28 listopada 2008 r. Prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA, Janusz S. stanął pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 585 Kodeksu Spółek Handlowych. Przepis ten reguluje odpowiedzialność karną członków zarządów spółek prawa handlowego. W tym przypadku prokuratura zarzuciła prezesowi niedopełnienie obowiązków w zakresie zawierania umów, dotyczących gospodarowania odpadami węglowymi. W zarzucie mówimy o narażeniu spółki na szkodę. Jej wartość w akcie oskarżenia nie została wyliczona - poinformowała nettg.pl prokurator Małgorzata Mielczarek z Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód.

W końcu kwietnia br. sprawa wpłynęła do Sądu Okręgowego w Katowicach.

- Jej przeniesienie nastąpiło z uwagi na szeroko pojętą zawiłość sprawy i wartość szkody, jaka miała zostać wyrządzona. Akt oskarżenia zarzuca Januszowi S., że pełniąc funkcję prezesa SRK nie dopełnił ciążących na nim obowiązków przy zawieraniu umów - powiedział sędzia Jacek Krawczyk, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.