Podczas wędrówek górskich spotyka się takie miejsca, które skłaniają do chwili zadumy nad człowieczym losem
fot: Andrzej Bęben/ARC
W ponad 37 proc. gmin wysokość opłat za miejsce pochówku, a także zasady korzystania z cmentarzy ustalały - wbrew prawu - zarządzające cmentarzami podmioty zewnętrzne
fot: Andrzej Bęben/ARC
Mały, przekrzywiony drewniany krzyż na grani w miejscu porażenia piorunem młodego turysty. Symboliczna mogiła żołnierza, który w pierwszych godzinach II wojny światowej zginął na stokach Pilska. Metalowa tablica upamiętniająca zasłużonego przewodnika górskiego i inicjatora turystyki, który zmarł śmiercią naturalną na szlaku. Odlew z mosiądzu z nazwiskami ratowników górskich, którzy zapłacili najwyższą cenę za niesienie pomocy. I zwykły kamień z wypisanym farbą imieniem i nazwiskiem oraz datą śmierci i wiekiem, pozostawiony w miejscu, gdzie ktoś stracił bliską osobę. A czasem jest to tylko już wypalony znicz.
Kryje się za tymi symbolami ludzka tragedia. Są one również dowodem na to, że prawdziwej pasji do gór ludzie są gotowi poświęcić wszystko. Może dlatego, że jak twierdził brytyjski wybitny himalaista George Herbert Leigh Mallory – „Góry to najpiękniejsze miejsce na grób”.
Chociaż często jest to grób symboliczny, li tylko miejsce przypominające tych, co wyruszyli na niekończący się szlak. Taki symboliczny cmentarz ofiar gór można spotkać w górnej części Kotła Łomniczki w Karkonoskim Parku Narodowym. Po polskiej stronie Tatr takim miejscem jest sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach, wokół którego na skałach są zamocowane tablice upamiętniające ofiary gór. Na Słowacji symbolický cintorín spotkamy u stóp Małej Fatry w miejscowości Vratna, na Polanie Zwierówka w Dolinie Rohackiej w Tatrach Zachodnich, na zachodnich stokach Osterwy nieopodal szlaku na Rysy (na zdjęciu). Symbolický cintorín pry Popradskom Plese jest najbardziej znanym. Obecnie jest tam ponad 300 tablic upamiętniających tych, którzy zginęli w górach świata. Bardzo wiele z nich jest poświęconych Polakom, m.in. Mieczysławowi Karłowiczowi, Klimkowi Bachledzie, Janowi Długoszowi, Władysławowi Cywińskiemu, Wandzie Rutkiewicz, Jerzemu Kukuczce, Piotrowi Morawskiemu.
Miejscom tym towarzyszy sentencja: „Mŕtvym na pamiatku, živým pre výstrahu”, czyli „Martwym ku pamięci, żywym ku przestrodze”.