Pod znakiem robót przygotowawczych

fot: Materiały prasowe

- Rola węgla się zmieniła, także w Europie - mówi Artur Wasil

fot: Materiały prasowe

Rozmowa z ARTUREM WASILEM, prezesem Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Bogdanka działa w pobliżu naszej wschodniej granicy. Jak, jako górnicza spółka, odczuwacie to, co od trzech tygodni ma miejsce w Ukrainie, gdzie toczy się walka z rosyjskim najeźdźcą?
Na pewno jesteśmy zobowiązani do tego, żeby realizować kontrakty i pomagać naszym wschodnim sąsiadom w dostawach węgla. Rzecz jasna, część tych dostaw z powodu działań wojennych została wstrzymana, a część jest realizowana. Niemniej jednak, tak jak wszyscy pomagają, tak jak cała Polska pomaga, tak i my chcemy pomagać. Jeśli odbiorcy węgla w Ukrainie zgłoszą się do nas i będą możliwości, żeby przewieźć ten węgiel, jak najbardziej będziemy podejmować takie działania.

W ub.r. mówił pan, że Wschód, a dokładnie Ukraina, to ten kierunek, gdzie Bogdanka będzie szukała swoich szans. Było to jednak w sytuacji, gdy głośno wszem i wobec mówiono o dekarbonizacji, transformacji energetycznej. Sytuacja, z którą teraz mamy do czynienia, zmieniła jednak postrzeganie węgla.
Dokładnie tak się stało. Rola węgla się zmieniła, także w Europie. Można tu choćby wspomnieć słowa wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, który mówił o tym, że to właśnie węgiel będzie paliwem przejściowym. Dziś z niepokojem patrzymy na to, co się dzieje w Ukrainie, ale myślę, że znajdziemy swoje miejsce na mapie Europy, jako pewny dostawca węgla.

Obecnie do Polski napływa mnóstwo uchodźców. Czy jeśli na rynku pracy pojawią się ukraińscy górnicy, to będziecie zainteresowani ich zatrudnieniem?
Już przed rozpoczęciem rosyjskiej agresji w Ukrainie poszukiwaliśmy pracowników ze Wschodu. Prowadziliśmy nawet rozmowy z jedną z firm, która oferowała nam zatrudnienie pracowników z zagranicy. Jednak w obecnej sytuacji musimy zauważyć, że ci górnicy to ludzie w wieku poborowym, którzy zostali w kraju, aby walczyć z armią rosyjską. Musimy mieć tę świadomość, że w polskim górnictwie może dojść do sytuacji, kiedy braknie rąk do pracy. Tym bardziej, że tendencja dotycząca ograniczania wydobywania węgla w Polsce może się odwrócić. Dlatego też tych osób z kwalifikacjami może po prostu brakować.

Górnictwo to nie tylko wydobycie, ale także roboty przygotowawcze. Jak wygląda plan Bogdanki na ten rok w zakresie przygotówek?
W tej sferze mamy bardzo ambitne plany na rok 2022. Jest to konsekwencja tego, że w 2021 r. wielu robót przygotowawczych po prostu nie udało nam się zrealizować. Dokładne dane podamy na konferencji wynikowej za miniony rok, która odbędzie się już niebawem, bo 23 marca. Mogę jednak już przyznać, że rok 2022 będzie dla nas bardzo wymagający pod kątem robót przygotowawczych.

Dla przyszłości Bogdanki niezwykle istotne – co wielokrotnie powtarzano – jest złoże K-6 i K-7. Jak wygląda sytuacja związana z udostępnieniem tego obszaru?
Jesteśmy na etapie realizacji wyrobisk chodnikowych w kierunku K-6 i K-7. Myślę, że w tym roku już sięgną one tego obszaru.

Nowością w portfolio Bogdanki, zgodnie ze strategią ogłoszoną pod koniec 2020 r., ma być węgiel koksujący typu 34. Jego wydobycie miałoby ruszyć w 2026 r. Czy jakieś kroki w tym kierunku zostały już podjęte?
Obecnie prowadzone są bardziej szczegółowe analizy dotyczące występowania tego węgla w naszym rejonie. Trwają badania laboratoryjne, aby szczegółowo określić jego właściwości i do których koksowni mógłby być przeznaczony.

Czy w tym roku Bogdanka planuje jakąś dużą inwestycję, która dla całej spółki będzie tzw. oczkiem w głowie?
Na pewno nie zamierzamy kupować nowego kompleksu ścianowego. Większość inwestycji będzie związana właśnie z wyrobiskami chodnikowymi. Zgodnie z tym, co już powiedziałem, mamy w tej sferze ambitne plany.

Spółki węglowe na giełdzie w ostatnich tygodniach odgrywają główne role. Można wręcz powiedzieć, że są gwiazdami parkietu. Walory Lubelskiego Węgla w zasadzie podwoiły swoją wartość w ciągu ostatniego miesiąca. Jak ten kurs może dalej się kształtować?
Wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijać się sytuacja na rynku węgla w Europie. Musimy mieć świadomość, że inwestorzy dyskontują przyszłe zyski związane z notowaniami węgla na rynkach światowych. Dużo będzie też zależeć od możliwości sprzedażowych, bo ten rynek zbytu może się zdecydowanie poszerzyć, co będzie potencjalną korzyścią dla nas.

Coraz częściej pojawia się i głośniej brzmi hasło o zatrzymaniu importu węgla z kierunku rosyjskiego. Czy Bogdanka może w jakiś sposób pomóc w zniwelowaniu deficytu na rynku, gdy węgiel ze Wschodu stanie na granicy?
Zawsze planujemy produkcję roczną w oparciu o nasze maksymalne możliwości. W związku z tym analizujemy szanse i ryzyka. My nie kalkulujemy, czy węgiel możemy sprzedać, czy nie. Zawsze patrzymy na nasze maksymalne zdolności pod kątem wydobycia. Dlatego też zwiększenie wydobycia w naszym przypadku może być nieznaczne. Jest oczywiście jakaś wartość, którą możemy podnieść, ale nie są to ilości, które mogłyby zdecydowanie zmienić sytuację na rodzimym rynku.

Przy ogłaszaniu nowej strategii sporo uwagi poświęcono nowym gałęziom biznesowym, zupełnie niezwiązanym z core businessem Lubelskiego Węgla. Mówiono m.in. o odnawialnych źródłach energii, czy usługach związanych z wykorzystaniem dronów. Czy to jest aktualne?
Zdecydowanie staramy się rozwijać te nowe obszary, które nie są związane z głównym profilem naszej działalności. Jest to o tyle utrudnione, że nie mamy tych kompetencji, ale budujemy je. Ponadto muszę wspomnieć, że wchodzimy bardzo dynamicznie w poszukiwanie węgla typu 35 na południu Lubelszczyzny. Myślę, że to jest obszar, w którym możemy się odnaleźć i w przyszłości zidentyfikować tam nasze źródło finansowania.

Najpierw węgiel 34, a teraz typu 35. Czy to oznacza, że Bogdanka zamierza mocno wejść w segment węgla koksującego?
Tak jak już wspominałem wcześniej, w tej chwili prowadzimy bardziej szczegółowe analizy dotyczące występowania tego węgla w naszym rejonie. Chcemy poszukiwać węgla 35 na południu Lubelszczyzny. Być może, budując nowoczesnego typu kopalnie, gdzie koszty eksploatacji byłyby bardzo niskie, i przy cenach węgla koksowego, które przekraczają nawet trzykrotnie ceny węgla energetycznego, można by wydłużyć czas funkcjonowania górnictwa w Polsce. W obecnej chwili chcemy osiągać zyski z tego, na czym się najlepiej znamy, ale obok produkcji węgla energetycznego będziemy rozwijać się w obszarach, w których górnictwo jest dedykowane dla innych odbiorców, jak np. do produkcji komponentów OZE. I ten obszar też chcielibyśmy zagospodarować.

Bogdanka przed laty reaktywowała strugi. Czy obecnie są one także wykorzystywane, czy może już na dobre pożegnaliście się z tym sposobem eksploatacji?
Nie pożegnaliśmy się ze strugami, nadal z uwagi na posiadane zasoby węgla w pokładzie 385, którego średnia miąższość wynosi 1,6 m, ta technologia będzie wykorzystywana. Wdrożone działania techniczno-technologiczne, jak i udostępnienie zasobów w polu Ostrów, gdzie eksploatowany jest pokład 382 oraz zaplanowana eksploatacja w polu K6-K7 w pokładzie 389, pozwoliły na zmianę miksu eksploatowanych ścian.

Zmiana miksu ścian pozwoli na koncentrację wydobycia i zmniejszenie zaangażowania zasobów technicznych – w roku 2024 eksploatacja oparta będzie o trzy ściany. W roku 2022 techniką strugową eksploatowana będzie ściana 3/VII/385. W roku 2023 drugim kompleksem strugowym rozpocznie się eksploatacja ściany 8/II/385. W zasobach niezbędnych do utrzymania produkcji i ciągłości pracy, jak i prawidłowej gospodarki złożem w wykorzystaniu zostaną dwa kompleksy strugowe. Technika strugowa w warunkach naszej kopalni pozwala na osiąganie wyników produkcyjnych na światowym poziomie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.