Pod Karwiną uruchomiono nową montownię kolejek podwieszanych

Jedenaście lat po ukończeniu wydobycia na terenach dawnej kopalni byłej „Franciszek” koło Karwiny uruchomiono 25 bm. montownię kolejek podwieszanych. Będzie ona jednym z elementów parku przemysłowego.

Cała inwestycja na razie kosztowała 150 mln koron czeskich. Park przemysłowy powstał jako tzw. brownfield, z wykorzystaniem budynków pozostałych po dawnym zakładzie..

W infrastrukturę zainwestowały głównie firmy brytyjskie planujące zatrudnić około tysiąca ludzi. Na razie zatrudnienie nie przekracza 300 osób.

Kopalnia „Franciszek”, nazwana według austro-węgierskiego następcy tronu Franciszka Ferdynanda d´Este, była aż do czasu budowy nowych kopalń, zaraz po powstaniu CSRS najmłodszą kopalnią w karwińskiej części ostrawsko-karwińskiego zagłębia węglowego. Główny szyb nie został wyburzony i stanowi element dekoracyjny parku przemysłowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.