Energetyka: Gdy w Niemczech nie wieje, to... Norwegowie płacą horrendalne ceny za prąd w swoich domach

fot: Krystian Krawczyk

W ubiegłym roku rada gminy Jeleniewo podjęła uchwałę, która zabraniała stawiania turbin wiatrowych bliżej niż 1500 metrów od domów

fot: Krystian Krawczyk

Poniedziałkowa cena kilowatogodziny prądu na południu Norwegii sięgnęła prawie siedmiu koron. To ponad sześć razy więcej niż wynosiła jej średnia cena w styczniu 2024 roku.

Ceny energii dla norweskich gospodarstw domowych wyznaczane są w oparciu o tzw. taryfę spot i zmieniają się co godzinę. W najtańszych momentach, zazwyczaj późną wiosną i jesienią, energia elektryczna może mieć nawet cenę ujemną. W styczniu w prąd kosztuje średnio 1,12 korony, czyli około 0,40 złotych. W poniedziałek rano na południu Norwegii między 8 a 9 rano za 1 kWh trzeba było zapłacić 6,95 korony.

Wszystko przez brak wiatru w Niemczech, gdzie od kilku dni produkcja prądu przez turbiny wiatrowe była na tyle mała, że kolejny raz w ciągu ostatnich kilku tygodni konieczny był import energii z północy. To przełożyło się na ceny, jakie eksportując prąd do Niemiec, Norwegowie musieli zapłacić u siebie. Cytowany przez telewizję NRK analityk cen energii, Tor Reier Lilleholt, określił to zjawisko jako “przeniesienie cen energii“, gdy mimo wypełnionych zbiorników retencyjnych i silnego wiatru w północnej części Norwegii, prąd osiąga najwyższe notowane poziomy cen.

Według danych Instytutu Fraunhofera jedna trzecia niemieckiego prądu w 2024 w Niemczech wytworzona została przez turbiny wiatrowe, a ogólny udział odnawialnych źródeł energii sięgnął w tym czasie niemal 63 proc. Gdy produkcja wiatrowa nie pokrywa zużycia, Niemcy pokrywają je importem przez cieśninę Kattegat. W połowie grudnia 2024 roku, gdy w Niemczech zanotowano kilkanaście dni bezwietrznej pogody, cena jednej kilowatogodziny w południowej Norwegii sięgnęła rekordowych 13 koron (około 5 złotych).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen zabezpiecza nawet jedną czwartą zapotrzebowania na ropę

Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

W Górniczej o JSW, wynikach kopalń i sporach o tym, kto likwidował górnictwo

Czy JSW musi naprawdę pożegnać się z tematem zwrotu składki solidarnościowej? Które kopalnie fedrują najwięcej? I dlaczego górnicy z Bogdanki są rozczarowani? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 21 sierpnia. 

Zapasy gazu w magazynach UE przekroczyły 61 proc., w Polsce prawie 90 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 61,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 78,8 proc. W magazynach jest 696,27 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe. W Polsce w magazynach mamy 32,95 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie sięga 89,4 proc.