Początek powrotu Górnego Śląska do Polski

fot: Andrzej Bęben/ARC

W 1920 r. w centralnej sosnowieckiego cmentarza parafialnego przy ul. Smutnej - na mogile trzynastu uczestników pierwszego powstania śląskiego - wybudowano Mauzoleum Braci Ślązaków...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wybuchło 16 sierpnia 1919 r. Trwało 10 dni i dało początek drugiemu i trzeciemu. Dzięki temu ostatniemu w granicach II Rzeczypospolitej znalazła się spora część Górnego Śląska. Zatem I powstanie śląskie, choć zostało spacyfikowane przez Niemców, ma swój znaczący udział w kształtowaniu przedwojennej Polski.

W literaturze historycznej przeważają opinie o tym, że I powstanie śląskie wybuchło samorzutnie, bo polskojęzyczni Ślązacy mieli dość niemieckich represji. Lontem do eksplozji niezadowolenia wsparte zbrojnym czynem było też aresztowanie śląskiego kierownictwa Polskiej Organizacji Wojskowej. Przywództwo nad wystąpieniem ówczesnych obywateli Niemiec przeciwko - de facto - państwu niemieckiemu objął Alfons Zgrzebniok.

Powstanie poprzedziły dwa wydarzenia. Pierwszym były strajki górników i hutników (od 11 do 14 sierpnia), protestujących m.in. przeciwko zatrudnianiu członków bojówek niemieckich i masowym zwolnieniom. Strajk nie był marginalnym wydarzeniem, bo 14 sierpnia uczestniczyło w nim ok. 140 tys. robotników. Drugim przyczynkiem do powstania była maskara górników pod kopalnią Mysłowice. 15 sierpnia 3 tys. robotników wraz z rodzinami stawiło się po pensje. Termin wypłaty przesuwano w czasie. To wzburzyło tłum. Wtargnął na teren kopalni. Grenschutz otworzył do nich ogień. Zginęło 7 górników, 2 kobiety i trzynastolatek.

Czy powstanie wybuchło (w nocy z 16 na 17 sierpnia) samorzutnie, czy też decyzję wydała POW? Rzecz dyskusyjna. Z jednej strony takie działanie musiało, ze względów wojskowych, być pod kontrolą od samego jego początku. Z drugiej - już wówczas kierownictwo powstania miało świadomość, że na pomoc ze strony Polski, poza tym, że sztab POW mieścił się w Sosnowcu, nie ma co liczyć z uwagi na wojnę z bolszewicką Rosją. Teza, że powstanie wybuchło samorzutnie, ale pod kontrolą piłsudczykowskiej POW, wydaje się wielce prawdopodobna.

Z militarnego punktu widzenia powstanie było nieprzygotowane (a które z propolskich powstań było?). Powstańcy na krótko opanowali m.in. Tychy, Radzionków, Piekary i część Katowic, w tym dworzec kolejowy w Katowicach-Ligocie. Przewaga przeciwnika była na tyle druzgocąca, że 24 sierpnia dowództwo Powstania wydało rozkaz wstrzymania walk. 25 sierpnia było już po wszystkim.

Jakie efekty przyniosło to I powstanie śląskie? Otóż międzynarodowa opinia publiczna dowiedziała się, że w niemieckiej prowincji, znajdującej się granicach ówczesnego państwa niemieckiego, jest grupa narodowościowa, która swoją tożsamość (i pochodne tego stanu rzeczy) chce kultywować w granicach Rzeczypospolitej.

Porównania do sytuacji współczesnej, np. do tego co dzieje się na Ukrainie, są nie na miejscu. Okres po I wojnie światowej był czasem formowania się państw, których albo wcześniej nigdy nie było na mapie politycznej Europy (np. Czechosłowacja), albo po wiekach odzyskały niepodległość (Polska, Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców lub jak np. Bułgaria, która po wojnie zmieniła granice). Krytycy powstań śląskich często powtarzają, jak mantrę, że były one w istocie wojną domową, w której - tu sięgają po argumenty natury emocjonalnej - brat występował przeciwko bratu. Owszem, zdarzało się, że i tak było. W I wojnie światowej ok. 1,5-2 mln Polaków też stanęło naprzeciwko siebie, w różnych mundurach. Jakoś o tym fakcie krytycy powstań śląskich zapominają. Zapominają również o tym, że gdyby nie było powstań, to do Polski nie przyłączono by sporego potencjału ludzkiego i gospodarczego. Zostałby on w państwie niemieckim i je by wzmacniał. Gdyby tak się stało, to można postawić pytanie:jakim potencjałem gospodarczym dysponowałaby wówczas Polska, państwo, które po 123 lata niebytu, musiało wszystko składać na nowo?

I na koniec, aby uprzedzić ewentualnych adwersarzy: tak, powstania śląskie były antyniemieckimi wystąpieniami (górno)Ślązaków utożsamiających się z polskością, z historią państwa polskiego i jego narodową tradycją. Kto w latach 1919, 1920, 1921 miał odmienny pogląd, ten bronił niemieckiej racji stanu na Górnym Śląsku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tego systemu nie wywrócimy. Dr. Stanisław Tokarski o unijnej polityce klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.