Między Goczałkowicami a Czechowicami-Dziedzicami pociągi jeżdżą po dwóch nowych torach

1542382425 elektryfikacja

fot: PKP PLK

Dzięki inwestycji sprawniej pojadą składy dalekobieżne, ponieważ wyeliminowana zostanie konieczność zmiany lokomotyw elektrycznych na spalinowe

fot: PKP PLK

O 20 minut skrócił się czas przejazdu koleją z Katowic do Bielska-Białej. Dotychczas z uwagi na prace torowe konieczny był objazd łącznicą do Zabrzegu. Teraz między Goczałkowicami a Czechowicami-Dziedzicami pociągi jeżdżą po dwóch nowych torach - podało we wtorek, 16 maja, PKP PLK.

Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych poinformowała, że efektem inwestycji na linii Goczałkowice-Zdrój - Czechowice-Dziedzice - Zabrzeg są szybsze podróże na trasie z Katowic do Zebrzydowic i w Beskidy.

- Od poniedziałku pociągi jeżdżą po dwóch nowych torach między Goczałkowicami a Czechowicami-Dziedzicami. Czas przejazdu z Katowic do Bielska-Białej skrócił się o około 20 minut. Wcześniej, ze względu na prace torowe, konieczny był tymczasowy objazd łącznicą do Zabrzegu, który wydłużał podróż - powiedziała.

Głowacka przypomniała, że inwestycja objęła też modernizacje na stacji w Czechowicach-Dziedzicach.

- Perony są bardziej dostępne i komfortowe. Pasażerowie jadący w stronę Katowic, w Beskidy czy do granicy z Czechami korzystają z dwóch nowych peronów wyposażonych w wiaty, ławki, nagłośnienie i oświetlenie. Powstało przejście podziemne wyposażone w windy. (...) PKP PLK wyposażyły stację Czechowice-Dziedzice w lokalne centrum sterowania - wymieniła.

- Węzeł czechowicki jest śląskim odcinkiem korytarza sieci bazowej Bałtyk - Adriatyk, ważnej transeuropejskiej linii kolejowej w Europie Środkowej. Zmodernizowany odcinek linii kolejowej zapewnia sprawniejsze i wygodniejsze podróże pociągiem w regionie. Zwiększają się możliwości przewozu towarów z północy Polski do Europy Południowej - podkreślił cytowany w informacji PKP PLK wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Andrzej Bittel.

Katarzyna Głowacka przypomniała, że dzięki inwestycji podróżni korzystają m.in. z dwóch nowych peronów i przejścia pod torami w Zabrzegu. Powstał również nowy most nad Wisłą między Goczałkowicami a Czechowicami-Dziedzicami. - Wybudowano także dwa jednokrawędziowe perony na przystanku Goczałkowice-Zdrój, które zostaną udostępnione podróżnym w czerwcu - dodała

Celem inwestycji PKP PLK w tym rejonie jest poprawa przepustowości kolejowych szlaków oraz zwiększenie efektywności wykorzystania węzła w Czechowicach-Dziedzicach. Linie kolejowe są dostosowywane do wymogów transeuropejskiej sieci transportowej. Składy pasażerskie pojadą z prędkością do 160 km na godzinę, a towarowe do 120 km na godzinę. Projekt przewiduje wymianę 47 km torów i 56 km sieci, a także 119 rozjazdów. Obejmuje przebudowę 12 obiektów inżynieryjnych.

Projekt o wartości 1,4 mld zł dofinansowany jest przez Unię Europejską z instrumentu CEF Łącząc Europę. Zakończenie robót zaplanowano na październik 2023 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.