Pociągi osobowe kursujące do Łagowa blokują dojazd składom towarowym do kopalni węgla brunatnego Sieniawa

fot: Tomasz Rzeczycki

Wjazd pociągu pasażerskiego na linię 375 automatycznie blokuje dojazd składom towarowym do kopalni. Na zdjęciu pociąg na zabytkowym wiadukcie kolejowym w Łagowie

fot: Tomasz Rzeczycki

W najbliższą niedzielę 12 września po raz ostatni w tym roku weekendowe pociągi osobowe mają pojechać do Łagowa. Położona nad malowniczymi jeziorami miejscowość znajduje się przy trasie kolejowej z Toporowa, stanowiącej jedyną drogą dojazdu do kopalni węgla brunatnego Sieniawa. Problem polega na tym, że gdy na Toporowie na tą linię wjeżdża pociąg pasażerski, automatycznie blokuje on możliwość wjazdu pociągom towarowym. To efekt wieloletnich zaniedbań, w tym likwidacji stacji kolejowych, semaforów czy mijanek przy tej trasie. Czy jest szansa, by w przyszłości zarówno kopalnia, jak i turyści zdążający nad jeziora mogli korzystać z toru kolejowego w te same dni?

Linia kolejowa nr 375 Międzyrzecz - Toporów od lat nie jest przejezdna w całości, lecz stanowi dwa ślepo zakończone odcinki. Przejezdny jest jej wschodni i zachodni fragment. Ten drugi prowadzi od Toporowa przez dawne stacje Gronów i Łagów do stacji Sieniawa Lubuska, położonej we wsi Sieniawa Osiedle Górnicze. Fragment ten funkcjonuje tylko dlatego, że eksploatuje go Kopalnia Węgla Brunatnego Sieniawa S.A. Przed dawną stacją pasażerską w Sieniawie Osiedlu Górniczym znajduje się plac, na którym składowane są zwały miału węglowego. Tutaj też możliwy jest załadunek na wagony.

Po wielu latach przerwy Lubuski Zakład Polregio w Zielonej Górze uruchomił 12 pociągów pasażerskich, kursujących od 8 sierpnia do 12 września 2020 r. W tym roku postanowiono rozszerzyć termin ich kursowania, na soboty i niedziele od 26 czerwca do 12 września 2021 r. W te dni uruchamiana jest jedna para pociągów przyspieszonych z Zielonej Góry Głównej przez Rzepin, Torzym i Toporów do Łagowa oraz dwie pary łączące Zbąszynek z Łagowem przez Świebodzin i Toporów. Pociągi dofinansowane są przez samorząd wojewódzki, a frekwencja w nich jest niewielka. Większość pasażerów z Zielonej Góry nie dojeżdża do końcowej stacji, wysiadając w Rzepinie czy Torzymiu. W minioną niedzielę 5 września porannym pociągiem do Łagowa przyjechało dwóch podróżnych, a ostatnim wieczornym z Łagowa odjechało czterech pasażerów.

Jaki wpływ mają te pociągi na funkcjonowanie kopalni? Za każdym razem wjazd pociągu pasażerskiego z Toporowa w stronę Łagowa i Sieniawy oznacza automatyczne zamknięcie linii dla innych składów, w tym towarowych. Na trasie nie ma bowiem żadnych semaforów, nie ma urządzeń sterowania ruchem. Ba, w Łagowie nie ma zlikwidowanej przed laty mijanki, więc żaden pociąg z węglem fizycznie nie byłby w stanie wyjechać wtedy z Toporowa. Jedyny tor jest wówczas zablokowany przez szynobus w Łagowie. Dodatkowo funkcjonują archaiczne rozwiązania. W Gronowie szynobus musi się zatrzymywać przed przejazdem drogowo-kolejowym, żeby kolejarz mógł wysiąść i ręcznie zamknąć szlaban na drodze. Po przejechaniu drogi szynobus kolejny raz przystaje, żeby jadący nim pracownik kolei mógł otworzyć szlaban. Takie rozwiązanie nie przystaje do XXI wieku.

Zasadnym jest też pytanie, dlaczego władze wojewódzkie nie zdecydowały się na wydłużenie kursów pociągów do Sieniawy. Tam przed budynkiem dyrekcji kopalni znajduje się ekspozycja zabytkowych wagoników górniczych oraz kolejki podwieszanej. To też stanowi element dziedzictwa kulturowego regionu, podobnie jak zamek joanicki w Łagowie czy tamtejszy ceglany wiadukt kolejowy, porównywany do akweduktu.

Pół biedy przy obecnej sytuacji, kiedy kopalnia fedruje w dni robocze, a turyści dowożeni są do Łagowa w letnie soboty i niedziele. Co będzie jednak kiedy ktoś z decydentów uzna, że turystów warto by też wozić nad łagowskie jeziora także w inne dni tygodnia?

Żeby pociągi pasażerskie mogły kursować do Łagowa, a może i Sieniawy także w dni robocze, bez kolizji z interesami kopalni, potrzebne byłyby inwestycje na linii 375. Pytanie tylko, czy komuś na tym zależy, czy też utrzymywane będą dalej nieprzystające do dzisiejszych czasów rozwiązania techniczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. 

Nadzwyczajne walne zgromadzenie Enei podjęło uchwałę w sprawie podziału spółki

Nadzwyczajne walne zgromadzenie firmy Enea przyjęło uchwałę ws. podziału spółki poprzez wyodrębnienie obszaru sprzedaży do odrębnego podmiotu pod nazwą Enea Sprzedaż - poinformowała w czwartek Enea. Dodała, że nowa spółka skoncentruje się na rozwoju oferty i obsłudze klientów.

Wzmożone działania w związku ze złotą algą w Porcie Gliwice

Służby prowadzą intensywny monitoring Kanału Gliwickiego oraz okolicznych akwenów w związku z obecnością komórek złotej algi. Najwyższą liczebność glonu odnotowano w VI sekcji Kanału Gliwickiego. Najnowsze badania wykazały tam około 690 mln komórek złotej algi w litrze wody.

Kopalnia Sierra Gorda pracuje nad nadrobieniem zaległości produkcyjnych

Chilijska kopalnia Sierra Gorda pracuje w drugim półroczu nad nadrobieniem zaległości w produkcji miedzi i osiągnięciem budżetu na 2026 rok - poinformowali przedstawiciele KGHM. Dodali, że KGHM rozmawia z zagranicznymi bankami o kredycie na 1 mld dol. m.in. na planowane inwestycje w tej kopalni.