Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Po szychcie: Na szczyt wbiegło kilku najlepszych z czołówki, pozostali wchodzili, najczęściej na czworakach

Zuchowski

fot: archiwum domowe

Daniel Żuchowski na mecie maratonu

fot: archiwum domowe

Druga edycja biegu Hałda Run Extreme przyniosła sukces Danielowi Żuchowskiemu. Biegacz z Krakowa doskonale czuł się na hałdzie po dawnej kopalni Krupiński. Faworyt biegu, Tomasz Oślizło, sztygar z ruchu Chwałowice kopalni ROW, tym razem musiał zadowolić się drugim miejscem.

Hałda Run Extreme stanowi spore wyzwanie dla biegaczy właśnie za sprawą hałdy. Została usypana w latach 80. ubiegłego stulecia. Ma bardzo strome zbocze. Przed dwoma laty Damian Giżyński, ratownik z kopalni Pniówek, wraz z kolegą Dominikiem Ząbczyńskim wpadli na pomysł, aby zorganizować bieg przełajowy w Suszcu, którego trasa wiodłaby właśnie przez pogórniczą hałdę. Dominik przed laty również czynnie uprawiał biegi.

Każdego roku pokonywał dystans ponad 2 tys. km. Jego specjalnością stały się ultramaratony, czyli biegi na dystansie powyżej 42,195 km. Ukończył m.in. liczący 150 km maraton Ultra Roztocze, którego trasa wiedzie przez Roztoczański Park Narodowy, Krasnobrodzki Park Krajobrazowy, rezerwaty Szum Nad Tanwią i Świętego Rocha. Problemy zdrowotne uniemożliwiły mu kontynuowanie kariery, postanowił więc wcielić się w rolę animatora sportu. Ubiegłoroczny bieg Hałda Run Extreme okazał się doskonałym pomysłem. Został zorganizowany na dystansach półmaratonu pod nazwą „Ściana Płaczu” i 10 km, czyli „Pierwsza Szychta”. Trasy obydwu przebiegały przez suszecką hałdę, co nadało biegom ekstremalny charakter.

Ściana Płaczu
W I edycji wystartowało 160 śmiałków. „Ściana Płaczu” była znacznie trudniejsza.

– Trzy kilometry przed metą trzeba było wbiec na kopalnianą hałdę bardzo stromą ścianą. To znaczy wbiegło kilku najlepszych z czołówki, pozostali wchodzili, najczęściej na czworakach – śmieje się Dominik Ząbczyński.

W tym roku była powtórka z rozrywki. Liczba uczestników została podwojona, ale tylko najlepsi radzili sobie na hałdzie. Wygrał niespodziewanie Daniel Żuchowski, któremu po piętach deptał ubiegłoroczny triumfator biegu Tomasz Oślizło, sztygar z ruchu Chwałowice kopalni ROW.

– To dla mnie spory sukces. Trenuję od pięciu lat, a moją specjalnością są biegi górskie. Regularnie wyjeżdżam w Bieszczady. Dużo trenuję. Jakiś czas temu wziąłem udział w słynnym Biegu Rzeźnika na dystansie 28 km, byłem czwarty. Na początku lipca wygrałem bieg w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, a kilka dni po sukcesie w Suszcu stanąłem na najwyższym stopniu podium w półmaratonie miejskim w Tychach i ustanowiłem życiowy rekord czasem 1:13:29. Wziąłem też udział w maratonie na Maderze, w Portugalii, zajmując 9. lokatę – wylicza swoje sukcesy Daniel Żuchowski.

Jego zdaniem, podobnie jak wielu biegaczy, rywalizacja w Suszcu ma szczególny klimat, bo górniczy.

– Uwielbiam biegi górskie, naszpikowane przewyższeniami, w Suszcu jednak jest tylko jedno przewyższenie, a dwukrotne jego podejście może stanowić problem nawet dla najbardziej doświadczonego biegacza. To jest po prostu wspinaczka. Mimo wszystko dałem radę, a tuż za mną biegł Tomasz Oślizło, któremu w oczy spojrzałem dopiero na mecie – wspomina zwycięzca.

Zostawić za plecami mistrza to wyczyn nie lada. Oślizło uchodzi obecnie za jednego z najlepszych reprezentantów tej dyscypliny i to nie tylko w Polsce. Sporym echem odbił się jego występ na Mistrzostwach Europy w Biegach Przeszkodowych w Gdyni w 2019 r. W biegu standardowym na dystansie 15 km z 60 przeszkodami wywalczył mistrzowski tytuł. Na Mistrzostwach Świata w Londynie w 2018 r. Tomasz Oślizło wywalczył indywidualnie 4. miejsce w swojej kategorii wiekowej. Pobiegł także w sztafecie mieszanej na 13 km wraz z Tomaszem Danielkiewiczem i Małgorzatą Daszkiewicz, zajmując 9. pozycję. Ponadto triumfował w słynnym biegu Runaway OCR, który odbył się w Pępowie w 2019 r.

Energetyk na mecie
Triumfator tegorocznej edycji Hałda Run Extreme jest energetykiem, absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Pracuje w Polskiej Grupie Energetycznej. Jak sam powiada, branżę górniczą traktuje jako bliźniaczą.

– A to dlatego, ponieważ jestem specjalistą do spraw pozablokowych, zajmuję się gospodarką paliwami, czyli głównie węglem. Na Śląsku często nie bywam i przyznam, że nie było mi jeszcze dane zjechać na dół kopalni. Może kiedyś koledzy mnie tam zabiorą. Na pewno ich pomysł z organizacją biegu w Suszcu jest trafiony. Takie hałdy, jak ta po kopalni Krupiński, trzeba zagospodarowywać. Podobna hałda, Góra Kamieńska, to sztuczne wzgórze o wysokości 405,6 m n.p.m. powstałe jako zwałowisko zewnętrzne Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Byłem tam i biegałem rekreacyjnie. Hałda została doskonale zagospodarowana. Na jej stokach powstał stok narciarski i park zabaw dla dzieci. Hałdy więc nie są mi do końca obce – śmieje się Daniel Żuchowski.

Tymczasem organizatorzy cieszą się, że Hałda Run Extreme z roku na rok przyciąga coraz większe rzesze miłośników biegów przełajowych.

– W tym roku dodaliśmy dystans dla dzieci, w przyszłym pewnie też zaskoczymy jakimś nowym pomysłem. I choć w biegu w Suszcu może wziąć udział każdy chętny, to jego górniczy charakter będziemy utrzymywać za wszelką cenę. W tym roku zaprosiliśmy do Suszca ratowników górniczych z Pniówka ze sprzętem, który zabierają do akcji na dole, żeby wszyscy mogli zobaczyć, jak wygląda ich praca. Wspomnieliśmy też ofiary kwietniowej tragedii w pawłowickiej kopalni – podsumowuje Damian Giżyński.

Na rozdaniu nagród uczestnicy biegu oddali hołd górnikom i ratownikom górniczym, którzy zginęli w kwietniowych wypadkach w kopalni Pniówek i ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.