Po szychcie na boisko

fot: Maciej Dorosiński

Przez dwa dni w Suszcu ratownicy górniczy rywalizowali o tytuł Mistrza Polski

fot: Maciej Dorosiński

Około 240 pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice rywalizowało w trzecim już turnieju piłkarskim, rozegranym na przełomie maja i czerwca na stadionie Klubu Sportowego Concordia Knurów.

Do zawodów stanęło 13 zespołów: ruch Szczygłowice wystawił 7 oddziałowych reprezentacji, zaś o jedną mniej ruch Knurów. Rywalizacja na murawie była właściwie częścią koleżeńsko-rodzinnego pikniku. Zawodników niósł żywiołowy doping przyjaciół z pracy oraz rodzin. Organizator - dyrekcja kopalni - zadbał o grochówkę i kiełbaski z grilla.

Po fazie grupowej wśród półfinalistów znalazły się po dwa zespoły z obu ruchów: z Działu Robót Górniczych ds. Przygotowawczych i Przewozu Dołowego (GP-Sz) i Działu Energomechanicznego (ME-Sz) ze Szczygłowic oraz Działu Robót Górniczych ds. Zbrojenia, Likwidacji i Transportu (GZ-K) i Działu Robót Górniczych ds. Przygotowawczych i Przewozu Dołowego (GP-K) z Knurowa. Zwycięzcą turnieju została reprezentacja GZ-K, pokonując w finałowym meczu 4:2 kolegów z GP-K. W meczu o trzecie miejsce zespół GP-Sz wygrał 2:1 z drużyną ME-Sz.

Najlepszy snajper - Piotr Bysiec z ekipy GP-Sz - został nagrodzony dwoma pucharami: dyrektora kopalni oraz zarządu ZZG z ruchu Knurów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.