Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.60 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

129.68 PLN (+0.61%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.62%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-1.25%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 184.29 USD (+0.50%)

Srebro

86.96 USD (+1.85%)

Ropa naftowa

97.62 USD (+0.76%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.90 USD (+0.24%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.60 PLN (-0.63%)

KGHM Polska Miedź S.A.

292.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

129.68 PLN (+0.61%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.62%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (-1.25%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-0.62%)

Złoto

5 184.29 USD (+0.50%)

Srebro

86.96 USD (+1.85%)

Ropa naftowa

97.62 USD (+0.76%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.22%)

Miedź

5.90 USD (+0.24%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Po szychcie jest legionistą na placu boju

Legionista

fot: archiwum domowe

Krzysztof Laitl w pełnym rynsztunku rusza do boju

fot: archiwum domowe

Każda rekonstrukcja dawnej bitwy to świetna lekcja historii i wyjątkowa podróż do przeszłości.

Jest specjalistą w dziedzinie technologii górniczych w zakresie energetyki. Po szychcie zakłada zbroję i wciela się w rolę optiona, niższego rangą oficera rzymskiej armii, i walczy na polu bitwy. Krzysztof Laitl z gliwickiej kopalni Sośnica jest członkiem elitarnej, międzynarodowej grupy rekonstrukcji historycznej Legio XXI Rapax.

Rzymianie zasłynęli przede wszystkim jako dzielni i zdyscyplinowani żołnierze, wielcy zdobywcy. Przez stulecia podporządkowywali sobie ogromne terytoria, na których szybko rozciągali swoją władzę. Legiony rzymskie po dziś dzień stanowią symbol potęgi i chwały Rzymu. Ich wyczyny stanowią kanwę scenariuszy pokazów rekonstrukcyjnych. Legio XXI Rapax to jedna z największych grup odtwarzających rzymskie jednostki wojskowe na świecie. Działa ponad 20 lat, gdzie swój początek miała sekcja niemiecka. Dokładnie w 2008 r. rozpoczęła swą działalność także w Polsce. Dziś skupia ponad 100 wyekwipowanych legionistów, czyli co najmniej pełną imperialną centurię, a także osoby odtwarzające różne role niewojskowe.

To żadna fikcja
– Odwołujemy się do dziedzictwa prawdziwej jednostki – Legio XXI Rapax. Została utworzona za rządów Augusta w latach 30. p.n.e., najprawdopodobniej w Hiszpanii. Przestała istnieć na przełomie lat 80. i 90. n.e., być może rozwiązana przez Domicjana, albo zniszczona podczas walk w Panonii. Legio XXI Rapax, Dwudziesty Pierwszy Drapieżny, stacjonował głównie w prowincjach Germania Górna i Dolna. Zasłynął z wielu bitew. Staramy się jak najwierniej oddać tamte czasy. Nasza grupa podzielona jest na sekcje stacjonujące w różnych miastach i skupiające członków z najbliższej okolicy. Nazywamy je contuberniami. Były to najmniejsze, ośmioosobowe oddziały centurii. Każda sekcja organizuje treningi, bierze udział w lokalnych wydarzeniach, pomaga członkom w zdobywaniu wiedzy i wyposażenia. Kilka razy w roku wszystkie contubernia spotykają się na dużych imprezach historycznych, tworząc jedną centurię Legionu XXI Rapax. Wówczas budujemy obóz, ćwiczymy, uczestniczymy w pokazach, bitwach, paradach i ceremoniach ku czci bóstw i cesarza – opowiada Krzysztof Laitl.

On sam wciela się w rolę optiona, niższego rangą oficera rzymskiej armii, pomagającego centurionowi w dowodzeniu jednostką. Optio był wybierany przez dowódcę centurii i odpowiadał za organizację i utrzymanie porządku w oddziale.

Rekonstrukcje rzymskich bitew z początku naszej ery w wykonaniu Legionu XXI Rapax to – jak powiada Krzysztof Laitl – archeologia doświadczalna. Na podstawie odkryć archeologicznych odtwarzane jest uzbrojenie, sposób walki, wszelkie zachowania z tym związane, wraz ze stylem życia, jaki wówczas panował.

Samą walkę na polu bitewnym poprzedza rozbicie obozowiska. Powstają wówczas namioty dowódców, chorążych i żołnierzy.

– Śpimy, gotujemy, ćwiczymy musztrę i walkę, celebrujemy religijne obrzędy, trzymamy warty, prowadzimy kancelarię oraz szpital polowy. Jest oczywiście kuchnia polowa przygotowująca posiłki z tamtej epoki według przepisów Marka Gawiusza, zwanego Apicjuszem, autora jednej z pierwszych ksiąg kucharskich – wyjaśnia dalej Krzysztof Laitl.

To właśnie dzięki Apicjuszowi Rzymianie mogli raczyć swe podniebienia takimi przysmakami jak np. pikantne i wędzone kiełbaski lukańskie, choć sama dieta żołnierska była bardziej rygorystyczna, składająca się z pszenicy, z której robiono papki lub zacierki oraz chleb zwany panis. Ważnymi dodatkami do diety były: oliwa, suchary, wino i mięso bydlęce lub owcze. Jęczmień uznawali za dobry dla zwierząt. Choć znane są przypadki, że w ramach kary musieli go spożywać legioniści.

Każda rekonstrukcja dawnej bitwy to świetna lekcja historii, wyjątkowa podróż do przeszłości i okazja, aby przyjrzeć się pokazom musztry rzymskich żołnierzy i przekonać się, jak wyglądało ich życie w obozie. Już po zakończeniu spektaklu publiczność zapraszana jest na prezentację broni pociskowej. Pod okiem żołnierzy można rzucić do celu charakterystycznym rzymskim oszczepem zwanym pilum i dotknąć militariów, a nawet zagrać z żołnierzami w grę planszową sprzed dwudziestu wieków.

Żeby było jeszcze ciekawiej, członkowie Legio XXI Rapax pilnie uczą się łaciny i to w odmianie, której używano w dawnych czasach! Wszystkie zaś żołnierskie atrybuty wraz z odzieżą wierzchnią, zbroją i orężem wykonują własnym sumptem, ze szczególną starannością.

– Często padają pytania, ile waży moja zbroja? Otóż nie jest ona wcale taka ciężka, jak sobie niektórzy wyobrażają. Rzymianie szukali złotego środka pomiędzy ochroną a mobilnością. Do tego tarcza mierząca 1,2 m, hełm, miecz, oszczep i sztylet. W sumie ok. 40 kg ekwipunku, czyli mniej więcej tyle, ile dźwiga na sobie współczesny żołnierz. To jasne, że trzeba mieć siłę, żeby w upale poruszać się z takim ciężarem. Dawni legioniści żyli w surowych warunkach, pełnych trudu i znoju. Taki żołnierz spalał tyle kalorii, co współczesny górnik podczas szychty w ścianie – porównuje Krzysztof Laitl.

Mrożąca krew w żyłach
Nowa Słupia, Świnoujście, Arena Lublin, Trewir, Ratzeburg, Xanten, Nijmegen, Carnuntum – wszędzie tam członkowie Legio XXI Rapax z powodzeniem prezentowali swe umiejętności.

– Miałem raz mrożącą krew w żyłach przygodę. Podczas natarcia na wroga nagle dostrzegliśmy gnającą w naszym kierunku konnicę. Konie z trudem zostały zatrzymane, kiedy wjeżdżali w nasz oddział. Kilku legionistów odrzuciło na jakieś trzy metry, a mnie koń potraktował w głowę kopytem. Szczęście, że miałem mój hełm na głowie, bo w przeciwnym razie kto wie, jakby się to mogło skończyć – śmieje się optio Krzysztof Laitl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ważna inwestycje PGG pozwoli na odtworzenie bazy zasobowej

W ruchu Chwałowice kopalni ROW realizowana jest ważna inwestycja pozwalająca m.in. na realizację zapisów Umowy Społecznej.

Zapasy gazu w magazynach UE wynoszą 29 proc., w Polsce - ok. 48 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 42,7 proc. W magazynach znajduje się obecnie 334,43 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.

Dynamiczny rozwój i wzrost przychodów kopalni Sierra Gorda – KGHM rozpoznaje wartość inwestycji w Chile w wysokości 504 mln USD

Rozpoznanie wartości inwestycji w Sierra Gorda w wysokości 504 mln USD to przełomowy moment w historii chilijskiej kopalni KGHM. Dzięki istotnej poprawie efektywności operacyjnej oraz kosztowej Sierra Gorda nie tylko pokryła historyczne straty, lecz również kontynuuje proces spłacania zobowiązań na rzecz KGHM. W latach 2021-2025 Sierra Gorda zwróciła Polskiej Miedzi blisko 1 mld USD.  

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.