Po raz pierwszy święto pszczół odchodzono w 2018 r.

fot: Krystian Krawczyk

Projekt osiedlenia pszczelich rodzin w zakładzie petrochemicznym Spolany realizowany jest we współpracy z pszczelarzami

fot: Krystian Krawczyk

20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół, ustanowiony przez ONZ z inicjatywy Słowenii. Celem jest podkreślenie znaczenia pszczół dla pozyskiwania żywności i zwrócenie uwagi na zagrożenia dla tych owadów.

Po raz pierwszy święto pszczół odchodzono w 2018 r. Z tej okazji ukazał pierwszy w Polsce raport Biznes na rzecz bioróżnorodności, z którego wynikało, że jednym z kluczowych dla bioróżnorodności problemów jest malejąca populacja wielu gatunków owadów zapylających - przede wszystkim pszczół. Z szacunków wynika, że ponad 300 tys. gatunków roślin (ponad 87 proc.) na świecie jest zapylanych m.in. przez pszczoły.

W Polsce występuje blisko 470 gatunków pszczół. Najbardziej znana jest pszczoła miodna.

Powodem ginięcia pszczół jest nadmierne oraz nieprawidłowe stosowanie środków ochrony roślin i nawozów, coraz większe zanieczyszczenie środowiska i niekorzystne zmiany klimatu.

Organizacje ekologicznych zwracają też uwagę na inne zagrożenia, które powodują ginięcie owadów zapylających, takich jak utrata siedlisk - bazy pokarmowej i lęgowej - następująca w wyniku zmian w użytkowaniu terenu. Dla pszczół niekorzystne są też monokultury, tj. duże areały zbóż czy kukurydzy. Aby pszczoły mogły produkować miód, muszą mieć różnorodną roślinność.

Pszczoły dostarczają miodu, propolisu, pszczelego wosku, mleczka, pyłku, ale ich praca jest także cenna z powodu działalności tych owadów przy zapylaniu roślin, krzewów czy drzew owocowych.

Statystycznie od jednej rodziny pszczelej uzyskuje się 15-20 kg miodu. Do wytworzenia 1 kg miodu pszczoły muszą odwiedzić nawet kilka milionów kwiatów.

W ostatnich latach coraz częściej ule umieszcza się w miastach m.in. na dachach budynków. Ule znajdują się też od kilku lat na dziedzińcu ministerstwa rolnictwa. Właściciel tych uli, a jednocześnie szef Bartnika Sądeckiego Janusz Kasztelewicz zapewnił PAP, że tam pszczoły się mają dobrze. Jak mówił, z ula można pozyskać nawet 20 kg miodu.

Wielkość produkcji miodu zależy m.in. do warunków pogodowych, takich jak susza, wilgoć czy zimno. 2019 r. produkcja miodu w Polsce wyniosła nieco ponad 18 tys. ton. W rekordowym roku 2016 polscy pszczelarze pozyskali 24,3 tys. ton miodu. Najsłabsze zbiory odnotowano w 2014 r. - tylko 14 tys. ton. Ubiegły rok też nie był dobry dla pszczelarstwa, gdyż z powodu suszy pszczoły nie mogły pozyskać nektaru.

Polski Związek Pszczelarski ocenia, że w 2020 r. w Polsce było ok. 1,7 mln rodzin pszczelich. Liczba pszczół w ostatnich latach wzrosła, jest to efekt unijnych programów wsparcia i poprawy opłacalności produkcji miodu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.