Po prostu - ziemniaki

Ziemniaki znamy wszyscy. Czy jednak wiemy o nich wszystko? Mówimy na nie kartofle, a to z racji słowa die Kartoffel, które zapożyczyliśmy od Niemców (notabene, tak o nich mówią i piszą najczęściej warszawiacy). Na Górnym Śląsku zamiast kartofel częściej mówi się „ziymioki”. Najbliżsi „prawdy słownej” o ziemniakach są jednak poznaniacy, którzy mówią o nich po prostu pyry. Prawdopodobnie ich nazwa pochodzi od Peru skąd pochodzą.


Wiemy zatem, że pochodzą z Ameryki Południowej, ale czy wiemy, że sadzono je tam czternaście tysięcy lat temu? Jak widać, były one od wieków podstawą wyżywienia wielu pokoleń. Czy więc słusznie wieszamy na nich psy, mówiąc, że są zbyt skrobiowe a zatem zbyt kaloryczne? Może na ich plus policzyć trzeba, że są źródłem między innymi białka, fosforu, potasu, żelaza, magnezu, witaminy B1, witaminy PP, oraz sporej ilości witaminy C? Ta ostatnia co prawda przechodzi do wywaru podczas gotowania i często ją marnujemy, dlatego powinniśmy ją lepiej wykorzystać, ot chociażby gotując częściej zupę ziemniaczaną. Powinniśmy również wiedzieć, że w ziemniakach występują substancje podobne do estrogenów, że działają leczniczo w przypadku nieżytu przewodu pokarmowego i szkorbutu, że działają moczopędnie ze względu na zawarty w nich potas, że wdychany odwar z ziemniaków leczy górne drogi oddechowe, że z nich sporządza się także leki na alergię i grzybicę, a w końcu uzyskuje się spirytus, który służy nie tylko jako lekarstwo, o czym zapewne każdy doskonale wie.


Ziemniaki kupowane przez nas to najczęściej ziemniaki żółte i białe, ale ostatnio spotkać można również ich różowe odmiany. Poza kolorem różnią się jeszcze kształtem oraz zawartością wody i skrobi. Oblicza się, że jest ponad 200 gatunków ziemniaków. W żywieniu ziemniaki znajdują zastosowanie do produkcji zup, zapiekanek, jako dodatki do drugich dań w postaci smażonej lub gotowanej, lecz również jako samodzielne drugie dania, jako składnik sałatek i dodatek sklejający i nawilżający niektóre masy, na przykład serowe w sernikach.


Skoro mowa o ziemniaku i jego zastosowaniu na przestrzeni wieków, to pragnę przypomnieć o nieco zapomnianej przez nas śląskiej potrawie, mianowicie o prażuchach.
Można ją wykonać zarówno z ziemniaków surowych jak i ugotowanych. W każdym jednak przypadku należy wziąć pod uwagę, jej wady i zalety. Do niewątpliwych zalet należy smak i niska cena surowców. Do wad zaliczymy jej kaloryczność i to, że w trakcie sporządzania łatwo ją przypalić.

 

Prażuchy z surowych ziemniaków
Przepis na 4-5 porcji


1,5 – 2 kg ziemniaków
około 20 dag domowego ze skwarkami lub czysty smalec
15 dag cebuli
sól (można nieco przyprawić pieprzem i vegetą)

 

Sposób przygotowania :

 

Ziemniaki umyć, obrać i zetrzeć na tarce ziemniaczanej. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, po czym zrumienić ją na złoty kolor na dobrze rozgrzanym tłuszczu w szerokim emaliowanym lub teflonowym rondlu. Potarte i posolone wcześniej ziemniaki przesmażać na tłuszczu z cebulką do momentu, aż masa stanie się jednolita i szklista. Gotową masę formować w podłużne kluseczki za pomocą łyżki do zupy i układać je na talerzach bezpośrednio przed podaniem. Dodatkiem do nich niech będzie tradycyjna zasmażana kiszona kapusta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.