Po pożarze produkcja energii odbywa się zgodnie z zapotrzebowaniem PSE

1588677453 wojciech dabrowski

fot: PGE

- Chcemy być liderem w energetyce wiatrowej na morzu i na lądzie – podkreśla Wojciech Dąbrowski

fot: PGE

Wyjątkowo pechowym miesiącem dla Polskiej Grupy Energetycznej okazał się maj. Najpierw awaria w stacjach w Rogowcu należących do Polskich Sieci Elektroenergetycznych, która spowodowała odłączenie 11 bloków Elektrowni Bełchatów, a w ostatnich dniach pożar taśmociągu na jej terenie. Do tego wyrok TSUE w sprawie zamknięcia kopalni Turów w Bogatyni i polityczne spory wokół tej sprawy.

Przyczyny pożaru taśmociągu z 22 maja nadal są badane. W związku z nim trwa postój bloku 858 MW. Jak informuje PGE GiEK, związany z pożarem remont układu nawęglania planowany jest do końca maja.

– Aby usunąć skutki pożaru taśmociągu, którym transportowany był węgiel do największego bloku energetycznego, służby ruchu, majątku i utrzymania Elektrowni Bełchatów oraz zdeklarowane spółki nadzorowane Grupy PGE będą pracować w sposób ciągły – informuje biuro prasowe spółki.

Po ukończeniu prac porządkowych na miejscu zdarzenia została wykonana ekspertyza budowlana. Na jej podstawie określono szczegółowy zakres i termin prac do wykonania.

A jak przebiegało samo zdarzenie? 22 maja o godz. 11 zapalił się węgiel transportowany do bloku nr 14 w Elektrowni Bełchatów. Gasiło go 9 zastępów zakładowej i państwowej straży pożarnej. W tym czasie elektrownia pracowała zgodnie z krajowym zapotrzebowaniem na energię. Nie wystąpił niedobór energii elektrycznej w sieci.

Blok nr 14 (858 MW) pracował w czasie akcji gaśniczej. Jednak ze względu na przerwanie ciągu dostaw, po wyczerpaniu zapasów węgla jednostka została wyłączona. W tym czasie prąd w elektrowni produkowało pięć bloków o mocy 390 MW każdy.

– Produkcja energii odbywa się zgodnie z zapotrzebowaniem PSE. Dodatkowo Elektrownia Bełchatów dysponuje czterema blokami energetycznymi o łącznej mocy około 1600 MW, które stanowią rezerwę dla krajowej sieci elektroenergetycznej i w każdej chwili, na wniosek PSE, te jednostki będą mogły zostać uruchomione. Nie ma żadnego zagrożenia niedoboru energii elektrycznej w sieci – informowała 22 maja PGE.

Jeszcze w niedzielę, 23 maja, uruchomiony został jeden z czterech bloków będących w rezerwie. A w poniedziałek, 24 maja, przed wieczorem, zgodnie ze zgłoszonym zapotrzebowaniem PSE, uruchomiono dodatkowo dwie jednostki, które zasilają system mocą ponad 750 MW. Zarówno podczas pożaru, jak i wcześniejszego odłączenia 11 bloków po awarii w PSE energetycy z PGE zadziałali bardzo sprawnie.

Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, podkreślał poświęcenie i odpowiedzialność swoich podwładnych w przywracaniu pracy Elektrowni Bełchatów i tym samym ustabilizowaniu systemu elektroenergetycznego kraju.

W przypadku pierwszego zdarzenia, czyli awarii wywołanej przez PSE, pierwsze bloki w Elektrowni Bełchatów zostały uruchomione już kilka godzin po awarii rozdzielni.

– Ponowne uruchomienie jednostek wytwórczych było ogromnym wyzwaniem technologicznym, z którym na taką skalę i w takim tempie nie zmierzono się nigdy w historii polskiej energetyki – podkreślały służby prasowe PGE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.