Podziemne połączenia pomiędzy dwiema kopalniami to w dzisiejszych czasach standard

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ruch Knurów kopalni Szczygłowice-Knurów należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Podziemne połączenie kopalń Knurów-Szczygłowice i Budryk to jedna z kluczowych inwestycji zapisanych w Strategii JSW do 2030 r. Aby doszło do realizacji planu, trzeba wydrążyć ok. 6900 m wyrobisk, z czego 1800 m wyrobisk przekopowych i 5100 m węglowych.

Połączenie wydatnie wpłynie na komfort pracy załóg, redukcję zagrożenia klimatycznego i metanowego oraz ogólną poprawę sieci wentylacyjnej. Ważnym punktem całej tej operacji jest modernizacja szybu Aniołki w kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Knurów.

Na obszarze ornontowickiej kopalni Budryk w kierunku zachodnim prowadzone są intensywne roboty drążeniowe wyrobisk wentylacyjnych mających zapewnić połączenie poziomu 1290 z szybem Aniołki. Do tej pory pełnił on rolę szybu wentylacyjnego z górniczym wyciągiem szybowym materiałowo-zjazdowym. W planach ma stać się szybem wentylacyjnym, wydechowym dla dwóch zakładów: kopalni Budryk i ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice bez zainstalowanego górniczego wyciągu szybowego. Budowana jest właśnie stacja wentylatorów głównych dla trzech wentylatorów promieniowych, które służyć mają do przewietrzania wyrobisk dołowych obydwu zakładów.

Obecnie prowadzone prace są w głównej mierze związane z wymianą wyposażenia pomocniczego szybu oraz likwidacją zainstalowanego górniczego wyciągu szybowego, tj. naczyń wyciągowych, lin i zbrojenia w rurze szybowej. Likwidacja wlotów na poziomach pośrednich ma na celu zwiększenie wydajności stacji wentylatorów głównych. Dodatkowo konieczna jest modernizacja wieży szybowej i budynku nadszybia, który docelowo będzie pełnił funkcję budynku depresyjnego dla nowej stacji wentylatorów głównych.

– Sporo zadań przewidywanych harmonogramem robót zostało już wykonanych. Na ukończeniu są prace związane z wymianą starych rurociągów na nowe. Zmodernizowana została dotychczasowa struktura elektryczna. W najbliższym czasie zlikwidowane zostaną klatki wyciągu szybowego. Obecnie trwają prace związane z zabudową zautomatyzowanej stacji redukcyjnej wody ppoż. na poziomie 450 m, która służyć będzie do dystrybucji wody przeciwpożarowej na ruch Knurów i kopalnię Budryk – zwraca uwagę Grzegorz Musioł, główny inżynier inwestycji kopalni Knurów-Szczygłowice.

Obsługa pracy wentylatorów i rurociągu podsadzkowego będzie prowadzona zdalnie z powierzchni w sposób w pełni automatyczny. Nad poprawnością działania procesu rozprowadzania wody przeciwpożarowej czuwać mają w przyszłości jedynie dwie osoby – elektryk oraz pracownik techniczny. W momencie podawania podsadzki dojdzie jeszcze trzecia osoba.

Pomysł połączenia obydwu kopalń pojawił się po raz pierwszy ponad 10 lat temu. W 2013 r. przeanalizowano poziomy zagrożeń naturalnych w kopalni Knurów-Szczygłowice i kopalni Budryk oraz zbadano wpływ na ich ograniczenie przy wariancie połączenia wentylacyjnego obu kopalń. W związku z trudną sytuacją sektora górniczego w 2015 r. prace nad projektem zostały wstrzymane. Powrócono do nich w lutym 2021 r. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej powołał wówczas zespół, którego celem była m.in. analiza możliwości poprawy efektywności wykorzystania bazy zasobowej i zarządzania siecią wentylacyjną. Stanęło na tym, że inwestycja wpłynie na bezpieczeństwo pracy i jej komfort. Zwiększeniu ulegnie bowiem ilość przepływającego powietrza w szybie, co obniży poziom zagrożenia metanowego. Poza tym połączenie ustabilizuje sieci wentylacyjne po stronie Budryka oraz pozwoli na eksploatację większych ilości węgla. Kierowanie podstawowych mediów poprzez połączenie rurociągami odmetanowania, wody ppoż., mieszanin podsadzkowych i sprężonego powietrza obniży znacznie dotychczasowe koszty eksploatacji. Uzasadnienie ekonomiczne nie podlega zatem dyskusji. Drążenie nowego szybu znacznie przekroczyłoby koszt modernizacji szybu Aniołki.

Podziemne połączenia pomiędzy dwiema kopalniami to w dzisiejszych czasach standard. Mają je ruchy Borynia, Zofiówka i Bzie, również należące do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a także ruchy Chwałowice i Jankowice wchodzące w skład zespolonej kopalni ROW, czy Wujek i Murcki-Staszic z Polskiej Grupy Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.