Po ataku na Syrię ceny ropy wzrosną o kilka procent

fot: Andrzej Bęben/ARC

Istotną rolę odegrała reakcja rządu - obniżka VAT i akcyzy na paliwa oraz dzienny pułap cenowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Interwencja w Syrii może doprowadzić do kilkuprocentowego wzrostu cen ropy naftowej na świecie. Przełoży się to na kilkugroszowe podwyżki cen na stacjach benzynowych - uważają analitycy. Syria nie jest znaczącym producentem ropy, ale rynki obawiają się eskalacji konfliktu.

Pomimo, że Damaszek nie jest znaczącym producentem czarnego złota, w regionie przebiegają ważne trasy dostaw bliskowschodniej ropy do Europy. Obawy o eskalację konfliktu doprowadziły w środę (28 sierpnia) rano do wzrostu cen europejskiej ropy Brent do ponad 117 dolarów za baryłkę. Rano drożała również baryłka ropy amerykańskiej West Texas Intermediate na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku, przekraczając cenę 112 dolarów za baryłkę, najwyższy poziom od maja 2011 r. Po południu ceny ustabilizowały się; Brent osiągała ok. godz. 15 cenę 116 dolarów za baryłkę, a WTI 110 dolarów.

Zdaniem analityka rynku paliw portalu e-petrol.pl Jakuba Boguckiego, jeśli dojdzie do interwencji w Syrii, ze względu na geograficzną bliskość, większą wrażliwość może wykazywać notowanie ropy Brent. Jejceny bardzo szybko osiągną poziom 120 - 125 dolarów za baryłkę.

- W takiej sytuacji moglibyśmy być świadkami wzrostu cen paliw w Polsce na stacjach benzynowych o ok. 10 groszy. Choć Polska nie korzysta bezpośrednio z ropy bliskowschodniej, to jednak cena na stacjach benzynowych w jednej części świata jest wypadkową wydarzeń na różnych rynkach. Przypomnijmy sobie, że w czasie konfliktu w Libii, po tym gdy ograniczony został eksport ropy z tego arabskiego kraju i wzrosła jej cena w Londynie, w Polsce też wzrosły ceny benzyny - powiedział Bogucki.

Podkreślił przy tym, że co prawda Syria nie jest znaczącym producentem ropy naftowej, natomiast w regionie znajdują się kraje, które takimi są.

W opinii ekspertki BM Reflex Urszuli Cieślak, w przypadku interwencji w Syrii, cena ropy Brent może wzrosnąć do 120 dolarów za baryłkę.

- Pytanie, kiedy ta interwencja nastąpi i jak długo będzie trwała. Oczywiście pierwszą reakcją na jej możliwość jest gwałtowny wzrost cen na rynku ropy. Problem jest jednak na tyle złożony, że nie same wydarzenia w Syrii będą wpływały na to, jak będzie wyglądał rynek ropy, lecz to, co się będzie działo w regionie. Znaczenie samej Syrii, kraju na który nałożono embargo na ropę, jest dla rynku niewielkie - mówi.

Jej zdaniem interwencja szybko przełoży się na wzrost cen na stacjach benzynowych, ale jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie się ustabilizuje, ceny szybko wrócą do poprzednich poziomów.

- Brent jest dla Europy benchmarkiem. Jeśli rośnie jej cena, to rośnie również cena ropy rosyjskiej - wyjaśniła.

Zdaniem dyrektora zarządzającego firmy doradczej IDEAglobal Mike Gallaghera, rynek czuje, że atak na Syrię jest bardzo prawdopodobny, ale to, czego obawia się, to środki odwetowe.

- Konflikt może rozlać się szerzej w regionie, co łatwo może podwyższyć ceny tropy, przynajmniej tymczasowo, do 120 dolarów, a nawet 125 dolarów za baryłkę - powiedział w środę cytowany przez Agencję Reutera.

Średnia produkcja ropy w Syrii w latach 2008-2010 była na poziomie 400 tys. baryłek dziennie, ale od czasu rozpoczęcia konfliktu znacznie spadła. Według ostatnich danych US Energy Information Administration, w październiku 2012 r. wyniosła 153 tys. baryłek dziennie, o 60 proc. mniej, niż w marcu 2011 r., kiedy rozpoczynał się konflikt w tym kraju. Syryjskie pola naftowe nie doznały uszkodzeń w wyniku walk czy sabotaży, ale ograniczone możliwości eksportu surowca, a także ograniczone moce przerobowe rafinerii zadecydowały o ograniczeniu wydobycia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.

Huta Częstochowa zakończyła remonty i uruchomiła już produkcję zbrojeniową

Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję - poinformował  prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.

Studenci w Koksowni Przyjaźń. Zobaczyli mieszankę wsadową i baterie koksownicze

Jaką drogę musi pokonać bryła węgla, aby stała się jednym z najważniejszych surowców dla światowego hutnictwa? Odpowiedź na to pytanie poznawali studenci Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego podczas wizyty w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej należącej do JSW Koks.