Po 16 latach przygotowań decyzja Komisji Europejskiej otwiera drogę do sfinansowania atomu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Upał i susza to murowane kłopoty w energetyce

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pierwsze decyzje o rozpoczęciu przygotowań do budowy energetyki jądrowej w Polsce zapadły w ówczesnym rządzie Donalda Tuska w listopadzie 2009 r. Od tamtego czasu zmieniały się koncepcje i terminy. Decyzja Komisji Europejskiej otwiera wreszcie drogę do pomocy publicznej dla atomu.

W listopadzie 2009 r. rząd Donalda Tuska przyjął projekt Polityki Energetycznej Polski do 2030 r., w którym wskazywał na konieczność budowy elektrowni jądrowej. Na inwestora wyznaczył kontrolowaną przez państwo Polską Grupę Energetyczną, która w pierwszym podejściu zaplanowała budowę w Polsce dwóch elektrowni o mocy po ok. 3 GW każda. PGE utworzyła spółkę celową PGE EJ1. Rząd zaczął pracować nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ), a według ówczesnych szacunków pierwszy jądrowy blok miałby ruszyć w 2020 r.

W lutym 2011 r. rząd przyjął projekt ustawy o inwestycjach w energetykę jądrową, ustawa weszła w życie latem tego roku. Tymczasem PGE rozpoczęła spotkania z dostawcami technologii jądrowych. Nie udało się jednak rozpisać odpowiedniego przetargu. PGE zastrzegało wtedy, że dopiero udział państwa i jego wsparcie przesądzą o wykonalności inwestycji. Rząd wstrzymywał się jednak z deklaracjami. We wrześniu 2013 r. po 10 proc. udziałów w PGE EJ1 objęły spółki Tauron, Enea i KGHM.

PPEJ został przyjęty przez rząd w styczniu 2014 r. Ówczesny harmonogram przewidywał ustalenie lokalizacji i zawarcie kontraktu na dostarczenie wybranej technologii dla pierwszej siłowni do końca 2016 r., budowa pierwszego bloku miałaby się zacząć w 2019 r., a uruchomienie w 2024 r. Koszt pierwszej elektrowni szacowano na 40-60 mld zł.

Do końca 2015 r. spółka PGE EJ1 przygotowywała tzw. postępowanie zintegrowane, czyli przetarg, w którym jednocześnie miałaby wybrać dostawcę finansowania, technologii i partnera strategicznego dla budowy elektrowni. Na spotkaniach pojawiało się pięciu potencjalnych partnerów - z USA, Francji, Korei Płd. i Kanady. Prace te zostały przerwane pod koniec 2015 r., po wyborach i zmianie rządu. Nowy rząd PiS wycofał się z koncepcji postępowania zintegrowanego. W 2016 r. ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski wykluczał finansowanie elektrowni jądrowej za pomocą kontraktu różnicowego jako formy zbyt kosztownej.

W październiku 2020 r. rząd Mateusza Morawieckiego zaktualizował PPEJ, dopuszczając do rządowego programu wyłącznie reaktory wodne ciśnieniowe, a wykluczając reaktory wrzące i małe reaktory modułowe SMR. Celem Programu była budowa 6-9 GW mocy zainstalowanej w dwóch elektrowniach, stawianych w odstępie sześciu lat. Nowy harmonogram projektu jądrowego przewidywał wybór technologii w 2021 r., początek budowy w 2026 r., a pierwszy reaktor - w 2033 r.

W tym samym miesiącu podpisano z USA umowę międzyrządową w celu rozwoju Programu Polskiej Energetyki Jądrowej oraz cywilnego przemysłu jądrowego. Przewidywała m.in. przedstawienie w ciągu 18 miesięcy rządowi polskiemu oferty uczestnictwa firm amerykańskich w PPEJ. W 2021 r. spółka PGE EJ1 została odkupiona w całości przez Skarb Państwa i przekształcona w Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). Spółka przejęła rolę inwestora i przyszłego operatora elektrowni.

W listopadzie 2022 r. rząd przyjął uchwałę, w której wskazuje lokalizację Lubiatowo-Kopalino oraz wybiera technologię Westinghouse dla niej. Wybór nastąpił w trybie bezprzetargowym, z wolnej ręki. W maju 2023 r. PEJ oraz Westinghouse i Bechtel podpisali umowę dotyczącą konsorcjum projektowego i usług inżynierskich przy budowie.

Po wyborach w 2023 r. i zmianie władzy koalicyjny rząd kontynuował prace nad finansowaniem i pomocą publiczną dla elektrowni. W 2024 r. potwierdził kontrakt różnicowy jako optymalną formę finansowania. Rząd zgłosił projekt ustawy o dokapitalizowaniu PEJ kwotą 60 mld zł, a w grudniu 2024 r. wysłał do Brukseli wniosek o zatwierdzenie pomocy publicznej w postaci kontraktu różnicowego, gwarancji Skarbu Państwa dla całego długu i dofinansowania PEJ z budżetu. Komisja wyraziła zgodę 9 grudnia 2025 r. Na I połowę 2026 r. PEJ planuje podpisanie kontraktu na budowę z konsorcjum wykonawczym. Budowa ma ruszyć w 2028 r., a pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2036 r. Koszt budowy szacuje się obecnie na ok. 190 mld zł.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.