Pniówek: Wentylatory zamiast przeciągu
W Zakładzie Przeróbki Mechanicznej Węgla w kopalni Pniówek zainstalowano nowoczesny system wentylacji. Dzięki temu zdecydowanie poprawiły się tam warunki pracy, szczególnie latem, gdy budynki są mocno nasłonecznione.
Wcześniej w zakładzie przeróbczym wentylacja była naturalna. Świeże powietrze wpływało do budynków poprzez otwierane okna i drzwi. Nagrzane wypływało przez okna dachowe.
– Taka naturalna wymiana powietrza była niewystarczająca, szczególnie latem, gdy mocno grzało słońce – mówi Franciszek Kucharczyk, główny specjalista ds. remontów w Zakładzie Przeróbki Mechanicznej Węgla w „Pniówku”. – Dlatego kierownictwo kopalni zadecydowało w 2006 r. o zainstalowaniu systemu wentylacji mechanicznej.
Inwestycja, na którą wydano około 750 tys. zł, została zrealizowana w 2007 r. Jej efektem jest zdecydowana poprawa warunków pracy w budynkach zakładu przeróbczego, a szczególnie na górnych kondygnacjach.
Na dachach budynku kompleksowego, gdzie znajduje się część płuczki i flotacji oraz na dachu suszarni i załadowni, zainstalowano 38 wentylatorów wywiewnych. Ich wydajność pozwala na trzykrotną wymianę powietrza w ciągu godziny. Napływ świeżego powietrza zapewniają przepustnice wielopłaszczyznowe. W sumie jest ich 25.
Zainstalowana w zakładzie przeróbczym wentylacja podzielona została na cztery strefy sterowane niezależnie w układzie parzystym (nawiew-wywiew). Dzięki temu można dostosować intensywność pracy wentylacji do aktualnych potrzeb. W momencie włączenia grupy wentylatorów w danej strefie, automatycznie otwierają się sprzężone z nimi przepustnice, umożliwiające napływ świeżego powietrza.
Kiedy w obiektach „przeróbki” temperatura wynosi 25–29 stopni C, wentylatory pracują okresowo. Kiedy spada poniżej tych wartości, wyłączają się. Gdy temperatura wzrośnie do 30 stopni C system wentylacji działa non stop. Zimą wentylacja jest wyłączona.
– Zainstalowany w naszym zakładzie system wentylacji ma za zadanie obniżać temperaturę, a także dostarczać do budynków świeże powietrze – wyjaśnia Franciszek Kucharczyk. – Dzięki temu nie ma tam duchoty, bo jest wymiana powietrza. To znacznie poprawia ludziom komfort pracy.