Pniówek uratował szyb wydechowy
5 grudnia 2007 r. pracownicy Pniówka zauważyli osiadanie terenu w obrębie szybu V, w rejonie, gdzie na głębokości ok. 17 m pod ziemią znajdowała się luneta wentylacyjna, łącząca go ze stacją wentylatorów. Powstały lej zapadliskowy o wymiarach 25 na 15 m dochodził do głębokości 4,6 m.
Przeprowadzona w lunecie wizja wykazała, że jej konstrukcja uległa również odkształceniom. Natychmiast po ujawnieniu zapadliska w obrębie szybu V, dyrektor „Pniówka” powołał dwa zespoły, składające się z pracowników kopalni i ekspertów. Ich zadaniem było prowadzenie akcji ratunkowej oraz zapewnienie użytkowania szybu i bezpieczeństwa zakładu.
Zagrożona kopalnia
Uszkodzenia lunety wentylacyjnej szybu V oraz powstałe w jego obrębie zapadlisko, mogły utrudnić, a być może i uniemożliwić funkcjonowanie kopalni „Pniówek”. Istniało bowiem zagrożenie, że szyb nie będzie w stanie wypełniać funkcji szybu wydechowego. Poza tym zapadlisko mogło się powiększać i objąć obszar, na którym znajdują się fundamenty stacji wentylatorów i powierzchniowych kanałów, doprowadzających do nich powietrze. Obudowa szybu mogła utracić stateczność z powodu niekorzystnych zmian warunków pracy, zwłaszcza w górnym, przypowierzchniowym odcinku, usytuowanym w strefie zapadliska.
Uszkodzenie lunety wentylacyjnej i następnie jej pogrążenie w zawodnionych utworach piaszczystych (kurzawkowych), powodowało stale zwiększający się dopływ wody z zawartością części stałych (piasków, iłów, gliny) do szybu. Spowodowało to zalanie i podsadzenie ok. 25 m szybu i odcięcie od wentylacji poziomu 1000. Konsekwencją tych wszystkich zdarzeń była konieczność ograniczenia produkcji przez kopalnię.
Działania doraźne
Krytyczna sytuacja, spowodowana zagrożeniami wynikającymi z awarii lunety, zmuszała kierownictwo kopalni do podejmowania doraźnych działań, dostosowywanych do rozwoju sytuacji. Wykonano wiele zabezpieczeń, które miały ograniczyć i likwidować skutki zdarzenia.
W trybie natychmiastowym podjęto działania ratunkowe, mające na celu wypełnienie pustki pod konstrukcją lunety wentylacyjnej: zatłaczanie przez wywiercone otwory betonu, mieszaniny iłu z domieszką cementu i szkła wodnego.
Wykonano także wiele zabezpieczeń, które umożliwiły kopalni funkcjonowanie do czasu zakończenia prac związanych z trwałym zabezpieczeniem szybu V, likwidacją zniszczonej lunety, wykonaniem nowej drogi odprowadzania powietrza z szybu oraz zabezpieczeniem stacji wentylatorów.
Kopalnia zleciła wykonanie badań georadarowych i mikrograwimetrycznych. Ich celem było określenie stanu zagęszczenia terenu i występowania ewentualnych pustek pod powierzchnią, wokół szybu i stacji wentylatorów.
Przybywało zagrożeń
Ponieważ w pierwszych dniach awarii zwiększał się dopływ wody do szybu z zawartością części stałych (piasku, iłu i gliny), podjęto decyzję o zamknięciu wlotu do uszkodzonej lunety. Wiązało się to z koniecznością zabudowy na powierzchni tymczasowych kanałów wentylacyjnych z lutni elastycznych, ssących o średnicach 1 m i 1,2 m.
Zmniejszone przepływy powietrza spowodowały wzrost zagrożenia metanowego i klimatycznego w kopalni. Z tego powodu ograniczono wydobycie w jednej ze ścian w pokładzie 360/1, wstrzymano uruchomienie nowej ściany w pokładzie 357/1, a także wstrzymano drążenie dowierzchni w pokładzie 360/1.
W kopalni istniało także zagrożenie wodne, związane ze zwiększonym dopływem wody z zawartością piasku iłów i gliny. Przyrost dopływu wody był na tyle duży, że nie można jej było odpompować. Spowodowało to wypełnienie rząpia szybu i wydostanie się wody na poziom 1000.
W wyniku prowadzonej akcji ratowniczej udało się ograniczyć dopływ kurzawki do szybu. Nie doszło więc, co brano pod uwagę, do wdarcia się jej do rury szybowej, co mogłoby mieć katastrofalne skutki. Uniknięto także innego zagrożenia, jakim mogło być zapadnięcie się szybu na odcinku utworów czwartorzędowych.
Stopniowa poprawa sytuacji
Intensywnie działania ratunkowe zaczęły z upływem czasu dawać pozytywne efekty. 2 marca 2008 r. zakończono prace budowlane nowego kanału wentylacyjnego południowego, który połączył z szybem V stacje wentylatorów. Poprawiło to znacząco warunki wentylacyjne i klimatyczne w partii „W” pokładów 360/1 i 357/1.
Wykonanie przecinek wentylacyjnych spowodowało odzyskanie możliwości odprowadzania powietrza z poziomu 1000 do szybu V. Przywrócono w ten sposób stan przewietrzania sprzed zaistnienia awarii. Umożliwiło to wznowienie prac przygotowawczych i eksploatacyjnych w partiach „W”, w pokładach 360/1 i 357/1 oraz partii „P”, pokładu 357/1.
Po zasypaniu zapadliska, teren wokół szybu V obniżał się mniej intensywnie. Z czasem, po wykonaniu kolejnych prac (zamurowanie wlotu lunety do szybu i podsadzeniu jej wraz z szybikiem odpadami z elektrowni) obniżanie terenu zostało wyraźnie zahamowane.
Awaria lunety wentylacyjnej w szybie V kopalni „Pniówek”, była bezprecedensowym wydarzeniem. Pokazała, jakie zagrożenia dla ruchu zakładu górniczego stanowią nieprzewidywalne zdarzenia. Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi udało się utrzymać funkcję szybu wentylacyjnego przez cały okres likwidacji skutków awarii. W wyniku wykonanych robót, ponosząc spore koszty finansowe, przywrócono stan przewietrzania „Pniówka” sprzed czasu zaistnienia zdarzenia.