Pniówek: Najnowsza technika zwiększa bezpieczeństwo
Dyrekcja „Pniówka” i dozór górniczy radzi sobie z tym jednak bez większych problemów, korzystając z najnowszych systemów monitorowania zagrożenia metanowego na dole.
– Zawsze stosowaliśmy w naszej kopalni najnowsze osiągnięcia techniki w tej dziedzinie – podkreśla Dariusz Chlebek, nadsztygar ds. łączności i metanometrii. – Niedawno oddaliśmy do użytku system telemetryczny CST, zbudowany z central telemetrycznych CST-40, współpracujących z centralkami CSD-1 oraz CSA. W naszych warunkach te urządzenia sprawdzają się bardzo dobrze.
Zintegrowana konstrukcja systemu CST oraz szeroka gama czujników, z którymi może współpracować centrala CST-40, umożliwiły zbudowanie w kopalni kompleksowego systemu zabezpieczeń metanometrycznych. Jest on teraz tak skonstruowany, że po zaprogramowaniu parametrów pracy, realizuje zadania związane z wykrywaniem metanu na dole. W przypadku wykrycia gazu w ilościach mogących stworzyć zagrożenie dla ludzi, system niezwłocznie informuje o tym dyspozytora metanometrii. Wyłącza także energię elektryczną w zagrożonym rejonie, eliminując tym samym potencjalne źródła zapłonu metanu.
Dzięki temu, że parametry pracy systemu CST można programować, może on współpracować z wieloma różnymi czujnikami. Daje to duże możliwości monitorowania środowiska na dole kopalni. Można mierzyć stężenia różnych gazów: metanu, tlenku węgla, dwutlenku węgla, jak i temperaturę czy wilgotność powietrza.
System CST zbudowany jest w oparciu o najnowszą technikę komputerową. Każda z central CST-40 posiada niezależne sterowniki, które dodatkowo, ze względu na możliwość wystąpienia awarii, są dublowane. Dzięki temu, nawet jeżeli dojdzie do awarii sterownika w centrali, nie będzie przerwy w monitorowaniu zagrożenia metanowego na dole. Dodatkowo wszystkie centrale CST-40 są monitorowane ze stanowiska nadzoru na powierzchni. Umożliwia to szybkie przeprowadzanie analiz wyników pomiarów wykonywanych przez czujniki zabudowane na dole.
Kolejnym atutem systemu jest jego „górnicze” pochodzenie. Producentem jest firma pochodząca z Polski i na rynku górniczym funkcjonująca od kilkunastu lat. Posiada ona duże doświadczenie w konstruowaniu oprogramowania systemów telemetrycznych. System CST został opracowany i wdrożony do produkcji zgodnie z wymogami obecnie obowiązujących przepisów prawa geologicznego i górniczego oraz z zachowaniem rygorów stawianych systemom zabezpieczeń metanometrycznych.
– W metanometrii zawsze chodziło o szybkość pomiaru – komentuje nadsztygar Chlebek. – To ma znaczenie przy zagrożeniu wyrzutami metanu. Kiedyś czujniki mierzyły stężenie tego gazu co cztery minuty. Ten czas był stale skracany, do minuty, 30 sekund. Obecnie mamy metanometrię ciągłą. Informacje o stężeniu metanu dyspozytor na powierzchni ma co dwie sekundy.
Jakość pomiarów też jest ważna. Jest ona uzależniona od metanomierzy. Obecnie stosowane w kopalni „Pniówek” potrafią pokazać nawet stężenie wynoszące 0,1 proc. Poza tym te urządzenia są teraz małe, zgrabne i lekkie, co nie jest bez znaczenia na dole.
– Stosowane w „Pniówku” najnowsze systemy telemetryczne pozwalają nam monitorować zagrożenie metanowe na możliwie wysokim poziomie, na jaki stać dzisiejszą technikę – podkreśla nadsztygar Chlebek. – Maksymalna dokładność i precyzja pomiarów powoduje, że ludzie pracujący przy wydobyciu mogą czuć się bezpiecznie.