Pniowek: Alpiniści wśrod ratowników

Kopalnia eksploatuje złoża węgla kamiennego w warunkach występowania wielu zagrożeń naturalnych. Największym jest metan. W związku z tym, że po węgiel sięga się coraz niżej, w ostatnich latach pojawiło się także zagrożenie tąpaniami, którego w przeszłości w „Pniówku” nie było.

Ze względu na istniejące zagrożenia, dbałość o bezpieczeństwo pracy górników to jeden z głównych priorytetów kierownictwa kopalni. Nad ich bezpieczeństwem czuwają także ratownicy z Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego. Do życia powołano ją 15 stycznia 1975 r., a więc już kilka miesięcy po uruchomieniu kopalni. Zespół ratowników liczył wówczas 43 osoby. Obecnie ratowników w „Pniówku” jest cztery razy więcej – 169. Wdni powszednie na każdej zmianie w wyrobiskach podziemnych dyżurują dwa zastępy ratownicze, a w dni wolne od pracy jeden. Na co dzień ratownicy, poza szkoleniami i ćwiczeniami, wykonują prace profilaktyczne, które organizuje dział wentylacji kopalni. Aby skutecznie przeciwdziałać górniczym zagrożeniom, w kopalnianej stacji ratownictwa utrzymywane są zastępy specjalistyczne.

W latach 1978–1992, były zastępy specjalistyczne do obsługi urządzeń do inertyzacji atmosfery (GAG). W 1998 r. utworzono w „Pniówku” zastępy specjalistyczne do prac w wyrobiskach pionowych i o dużym nachyleniu. Obecnie w tej specjalności przeszkolonych jest 20 ratowników, którzy posiadają umiejętność stosowania w czasie akcji technik alpinistycznych. 10 ratowników zostało przeszkolonych do obsługi chromatografu gazowego. Poziom wyszkolenia ratowników jest ważny.

Ale żeby mogli oni skutecznie działać, muszą być wyposażeni w odpowiedni sprzęt specjalistyczny. A tego, jak zapewnia kierownik KSRG Henryk Staroń, nie brakuje.

– Mamy miedzy innymi przyrządy do ciągłego pomiaru zawartości gazów występujących w atmosferze kopalnianej, do pomiaru warunków mikroklimatu i pomiaru parametrów fizykochemicznych powietrza, sprzęt do prowadzenia akcji zawałowych i pożarowych – wymienia. Wyszkolenie zdobyte podczas ćwiczeń ratownicy z kopalni „Pniówek” mogli już wielokrotnie wykorzystać, biorąc udział w akcjach ratowniczych we własnym zakładzie, jak również niosąc pomoc w akcjach ratowniczych w innych kopalniach. W tym roku ratownicy z „Pniówka” brali już udział w 3 akcjach. W kopalni „Borynia”, gdzie na początku czerwca doszło do wybuchu metanu.

W „Krupińskim” przeprowadzili kontrolę stanu obudowy podziemnych zbiorników węgla. We własnej kopalni ratownicy wykonywali wiele prac przy usuwaniu skutków awarii lunety wentylacyjnej w rejonie szybu V. –Wysoką sprawność i bardzo dobre wyszkolenie teoretyczne nasi ratownicy wielokrotnie potwierdzali w organizowanych przez OSRG Wodzisław ratowniczych spartakiadach sprawnościowych i konkursach wiedzy ratowniczej – podkreśla kierownik KSRG w „Pniówku”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.